Cudowna broń, cudowna akcja

Reklama

Dwa artykuły: „Zagadka Wunderwaffe rozwiązana” i „Kuriozalne uzbrojenie ochronne” dzieli w tym numerze nie tylko kilkadziesiąt stron, ale i różne gatunki dziennikarskie; mogłyby się jednak znaleźć obok siebie jako przykład fantazji wymyślania doskonałych rozwiązań, którymi pokonamy każdego wroga, a nas samych kule nie będą się imać. To rojenie bez wątpienia wciąż jest obecne w głowach nie tylko wojskowych. Na szczęście dziś w Polsce cudowna broń to przede wszystkim „cud, miód i ultramaryna” dla poszukiwaczy. Do beczki miodu tym razem udało się dobrać poszukiwaczom z Podkarpacia. W akcji, pełnej uroku i dramaturgii, zdołali wyszarpać z ziemi i wody fragmenty rakiety V2. Gratulujemy i plujemy sobie w brody, że w żaden sposób nie mogliśmy dojechać, choć Jacek Dzik, autor artykułu, zapewniał w rozmowach telefonicznych, że na pewno coś wyjdzie, że trzeba przy tym być…

Teraz z innej beczki. Już wiadomo, że XV Konferencja „Odkrywcy” zawita na koniec (lub początek) Polski – na Hel. Będzie taka jak ten numer – bardzo, ale to bardzo drugowojenna. Pierwsze szczegóły podajemy na stronie 3. To miła informacja, ale jest też mniej miła. Od stycznia zmuszeni jesteśmy podnieść cenę „Odkrywcy”. Teraz numer będzie kosztował 15,15 zł. Przyczyna? VAT wzrósł z 5% do aż 8%. Jak wiadomo, rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy. Tym razem padło również na Was, drodzy Czytelnicy… Zwracamy zawsze uwagę, że w prenumeracie nasza gazeta jest najtańsza, do której zachęcamy – szczegóły na stronie 49 i czwartej okładce.

Andrzej Daczkowski

ZAPOWIEDZI:

Zagadka Wunderwaffe rozwiązana
Jacek Dzik

Po blisko 80 latach poszukiwacze odnaleźli elementy V2 zakopane przez Niemców w Niwiskach. To kolejny sukces podkarpackich eksploratorów.

Perkun to młoda, powstała w tym roku grupa ludzi o naprawdę wielkim zapale i energii. To oni są sprawcą całego zamieszania, a precyzyjnie rzecz ujmując – stoi za nim ich pasja do poznawania i odkrywania historii swojej małej ojczyzny. W tak przekonujący sposób opowiadali o temacie V2 i tak skutecznie zarażali zapałem i „niepoprawnym optymizmem”, że nie mogłem nie przyłączyć się do projektu – i co najważniejsze – od razu uwierzyłem, że będzie to sukces. Gdyby nie logistyka, papierologia, czyli wszystko to, co zazwyczaj trzyma nas na wodzy, natychmiast wyrwalibyśmy ziemi jej tajemnice…

Zderzenie pociągu z czołgiem
Radosław Szewczyk

22 kwietnia 1965 roku około 6:50 na niestrzeżonym skrzyżowaniu linii kolejowej i drogi koło Lasków Żagańskich doszło do zderzenia czołgu T-54A z pociągiem osobowym relacji Głogów-Węgliniec. Szczegółowy opis wypadku udało się odnaleźć w zasobie Archiwum Wojskowego w Oleśnicy.

Do feralnego wypadku doprowadził ciąg zdarzeń zapoczątkowany 21 kwietnia, ale niektóre zaniedbania pojawiły się o wiele wcześniej. W kwietniu 1965 roku w jednostce toczyło się normalne szkolenie. Na 22 kwietnia zaplanowano, że 2 kompania czołgów (kcz) przeprowadzi ćwiczenia taktyczne na temat „pluton czołgów jako patrol rozpoznawczy” oraz „pluton czołgów w zasadzce”. Jednak 21 kwietnia w JW 2707 rozpoczęła się inspekcja przeprowadzona przez oficerów ze Sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego, plan zajęć był więc uzależniony od decyzji inspektorów…

Monety ludzi północy
Robert Swerczyk

Na łamach „Odkrywcy” prezentujemy kulisy poszukiwań na Wyspach Brytyjskich, najwięcej miejsca poświęcając ich końcowym efektom. Zarówno pozostałości po Rzymianach („Odkrywca” nr 9(248)/2019), jak i ślady bytowania w Anglii germańskich wojowników („Odkrywca” nr 11(250)/2019) mogą zachwycać. Mogą również budzić zazdrość. Ale jest ona jak najbardziej uzasadniona – któż z nas nie chciałby trafić na coś podobnego, pochylając się nad przeszukiwanym kawałkiem ziemi? Czy te same emocje dotyczą „znajdek” po kolejnej – już trzeciej – grupie najeźdźców? Przekonajmy się.

Na początek odpowiedzmy sobie na pytanie: kim byli Normanowie? Łacińskie „Northman”, „Nortmann” znaczy „człowiek północy”, a źródła podpowiadają jednoznacznie, że chodzi o potomków wikingów, którzy przeszli na chrześcijaństwo i osiedlili się na północy państwa Franków, w dzisiejszej Normandii. Żyzna kraina, obdarzona łagodnym klimatem, pozwoliła rycerstwu normańskiemu szybko zasymilować się z rdzenną francuską ludnością, obrastać w siłę i snuć plany podbojów. Łupieskie tradycje zobowiązywały, a ich najbardziej spektakularną kontynuacją było niewątpliwie zdobycie Anglii przez Wilhelma Zdobywcę (tak przywykliśmy go nazywać, Anglicy określają go mianem Williama Normana.

SPIS TREŚCI:

WYDARZENIA

„Pod banderą Odkrywcy – Hel 2020”. XV konferencja popularnonaukowa miesięcznika „Odkrywca”

POSZUKIWANIA I ODKRYCIA

Zagadka Wunderwaffe rozwiązana
Jacek Dzik

Budowla koło Świdnicy: wielka instalacja radiowa
Thomas Jaekel

Szpital pod Bielbawem czeka na odkrycie
Rafał Januszkiewicz

Monety Ludzi Północy
Robert Swerczyk

RIESE

Kilka twarzy Antona Dalmusa: tajemnice budowniczego „Riese”. Część 1
Jerzy Cera, Dariusz Garba

Budowa „Riese” w 1945 roku
Paweł Jeżewski

KULISY HISTORII

Co się stało z dziełami „sztuki zdegenerowanej” przechowywanymi w Leśnej?
Piotr Kucznir

Zderzenie pociągu z czołgiem
Radosław Szewczyk

Wojskowe górnicze bataliony pracy
Romuald Owczarek

Kuriozalne uzbrojenie ochronne
Jacek Jaworski

KOLEKCJONERSTWO

Medal morski PMH: uściślenie kilku liczb
Bartłomiej Błaszkowski

FORTYFIKACJE

Schron dla ckm w krakowskim forcie nr 7 „Za rzeką”?
Piotr Leonowicz

HENRYK SMĘTKOWSKI

Pożegnanie Smętka
Rafał Jabłoński

KSIĘGARNIA „ODKRYWCY”

Nowości stycznia

Doceń i poleć nas:


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here