Strona główna
Ciekawostki
Tutaj jesteś
Ciekawostki Zaginione miasta archeologiczne w Polsce – odkrycia i tajemnice

Zaginione miasta archeologiczne w Polsce – odkrycia i tajemnice

Data publikacji: 2026-02-20

Interesują Cię dawne osady i miasta, których nie znajdziesz już na współczesnych mapach? W tym artykule poznasz najciekawsze zaginione miasta archeologiczne w Polsce, metody ich odkrywania oraz pułapki interpretacyjne. Zobaczysz też, jak możesz legalnie wspierać badania i samemu zbliżyć się do archeologii.

Czym są zaginione miasta archeologiczne w Polsce?

W polskim kontekście „zaginione miasto” to najczęściej zanikłe lub całkowicie opuszczone osadnictwo o cechach miejskich, zachowane dziś już tylko w postaci fos, wałów, czy subtelnych zmian rzeźby terenu. Mówimy o miejscach, które miały rynek, sieć ulic, strefy rzemieślnicze lub handlowe, lecz z czasem ich funkcje przejęły inne ośrodki, a pamięć o nich zanikła w lokalnej tradycji. Warto odróżnić taki ośrodek od typowego grodu, który był przede wszystkim twierdzą z zabudową wewnątrz wałów, od osady rzemieślniczej, skupionej na jednym typie produkcji, oraz od luźniej zabudowanego emporium handlowego, nastawionego na wymianę towarów wzdłuż szlaków komunikacyjnych.

Wczesnośredniowieczne zanikłe ośrodki miejskie różnią się istotnie od znanych z neolitu czy epoki brązu gęstych „megaosad” o quasi-miejskim charakterze, a także od punktów handlowych znanych z okresu rzymskiego. W Polsce najczęściej poszukujemy dziś późnośredniowiecznych i nowożytnych „utraconych” miast, ale jednocześnie archeolodzy badają duże centra produkcyjne z epoki kamienia czy osady z okresu wpływów rzymskich, które również spełniały część funkcji miejskich, mimo że formalnie miastami nigdy nie były.

Takie zaginione ośrodki poznajemy łącząc wyniki klasycznych wykopalisk, badań geofizycznych, skanów lotniczych i satelitarnych oraz przekazów pisanych, co dopiero razem pozwala wysnuwać wiarygodne wnioski.

Najważniejsze odkrycia zaginionych miast w Polsce – konkretne przykłady

Żeby zobaczyć, jak bardzo zróżnicowane są polskie „zaginione miasta”, przyjrzymy się kilku konkretnym stanowiskom, gdzie zanikłe ośrodki miejskie lub proto-miejskie rozpoznano dzięki skrupulatnym badaniom terenowym, nowoczesnym technologiom i współpracy archeologów z lokalnymi pasjonatami.

Sławoborze – podkowiasta fosa i obszar około 6 ha, fosa do 5,5 m

Średniowieczne Sławoborze (niem. Stolzenberg) to dziś spektakularny przykład „zaginionego miasta”, odkrytego na nowo dzięki analizie dawnych map i cyfrowych modeli terenu. Około 2 km na południowy zachód od współczesnej wsi Sławoborze, w gminie Sławoborze, powiat świdwiński, województwo zachodniopomorskie, zidentyfikowano podkowiasty rów z reliktami wałów, zamykający płaską przestrzeń ok. 6 ha, od północy ograniczoną przez rzekę Pokrzywnicę. W terenie szczególne wrażenie robi fosa, której głębokość miejscami dochodzi do 5,5 m, co jasno pokazuje obronny charakter tego założenia.

Chronologia Miasto lokowane prawdopodobnie na przełomie XIII i XIV wieku, funkcjonujące w średniowieczu
Metody rozpoznania Analiza map historycznych, cyfrowy model terenu (ALS, geoportal), weryfikacja w terenie, prospekcja detektorowa, planowane badania geofizyczne
Stan zachowania i ochrona Dobrze czytelne fosy i wały w terenie leśnym, obiekt ujęty w ewidencji archeologicznej, objęty ochroną konserwatorską jako stanowisko archeologiczne

Interpretacja Sławoborza wskazuje na pełnoprawne średniowieczne miasto z wyraźnym systemem fortyfikacji ziemnych, z centralnym placem (rynkiem) i siecią ulic, które badania geofizyczne mają doprecyzować. Położenie nad rzeką, w pobliżu lokalnych szlaków komunikacyjnych, sugeruje rolę ośrodka usługowego i handlowego o znaczeniu ponadlokalnym, choć nieco mniejszym niż sąsiednie miasta Karlino czy Białogard.

Badania prowadzone są przez zespół archeologów związanych z Fundacją Relicta, przy współpracy m.in. z Grupą Eksploracyjno-Poszukiwawczą „Parsęta”, a podstawą informacji jest opublikowany raport wykopaliskowy i dokumentacja terenowa określona zbiorczo jako „źródło lokalne/raport wykopaliskowy”.

Zawichost – skarb niemal 1900 srebrnych monet z XI–XII wieku

W rejonie Zawichostu-Trójcy, nieopodal dzisiejszego Zawichostu nad Wisłą, odkryto jeden z najbardziej imponujących skarbów numizmatycznych w Polsce. W trakcie legalnych poszukiwań prowadzonych w 2024 roku członkowie Nadwiślańskiej Grupy Poszukiwawczej Stowarzyszenia „SZANSA” natrafili na depozyt liczący niemal 1900 srebrnych monet z XI–XII wieku, ukryty w pobliżu pozostałości warsztatu odlewniczego. Wcześniej, w 1930 roku, w tej samej okolicy znaleziono skarb monetarny z połowy XI wieku, co razem pokazuje ciągłość tradycji ukrywania majątku w tym strategicznym punkcie nad Wisłą.

Liczebność monet Około 1900 srebrnych monet
Typy i proweniencje Denary krzyżowe, monety polskie, czeskie, węgierskie i niemieckie z XI–XII wieku
Metody datowania Analiza numizmatyczna, porównanie typów monet, kontekst stratygraficzny stanowiska
Miejsce przechowywania Zbiór przekazany do opracowania i depozytu muzealnego w instytucji muzealnej właściwej dla regionu

Skarb z Zawichostu jest niezwykle ważny dla badań dawnej ekonomii regionu, pokazuje bowiem, że Zawichost był jednym z najważniejszych emporiów handlowych południowej Polski, ustępując w tym czasie być może tylko Krakowowi. Obecność monet z różnych obszarów Europy Środkowej i niemieckich księstw mówi wiele o szerokich kontaktach handlowych miejscowych elit i kupców. Jednocześnie tak duże nagromadzenie srebra w jednym depozycie stawia pytania o poziom zagrożeń, które skłaniały do ukrywania majątku, oraz o dzisiejsze wyzwania konserwatorskie, bo stabilizacja i oczyszczenie tak licznego zespołu numizmatycznego wymaga zaawansowanych procedur konserwatorskich.

Znalezisko zostało udokumentowane w raporcie numizmatycznym i muzealnym przygotowanym przez regionalne muzeum we współpracy z konserwatorem zabytków oraz specjalistami od średniowiecznej numizmatyki.

Pietraszyn – pracownia krzemienna z około 17 000 fragmentów narzędzi

Stanowisko w Pietraszynie, położone w południowej Polsce, to prawdziwa rewolucja w badaniach nad zasiedleniem tych ziem przez neandertalczyków. O ile wcześniej sądzono, że Homo neanderthalensis na terenach poza jaskiniami raczej nie zatrzymywali się na długo, o tyle odkrycie pracowni krzemiennej z około 17 000 fragmentów narzędzi pokazało zupełnie inny obraz. Wśród materiału rozpoznano rdzenie, liczne odłupki produkcyjne, półsurowce i gotowe narzędzia, co jasno wskazuje na długotrwałą, dobrze zorganizowaną działalność. Odkrycie, którego dokonał dr hab. Andrzej Wiśniewski, dowodzi istnienia zwartej społeczności o rozbudowanym zapleczu technologicznym, trwale zasiedlającej ten teren w późnym etapie epoki kamienia.

Materiały surowcowe Różne odmiany krzemienia, w tym surowce miejscowe i ewentualnie importowane z dalszych wychodni
Techniki produkcji Zaawansowane techniki odłupkowe, staranny retusz boczny i czołowy, różna grubość i format narzędzi
Metody analiz Analizy mikroskopowe śladów użycia, badania technologiczne i przestrzenne rozmieszczenia odpadów, analizy petrograficzne surowców

Skala produkcji w Pietraszynie sugeruje, że pracownia obsługiwała nie tylko lokalną społeczność, lecz mogła być włączona w szerszy system wymiany narzędzi i półsurowców na obszarze całej środkowej Europy. Dla archeologów to wyjątkowe laboratorium pozwalające odtworzyć pełny łańcuch technologiczny, od pozyskania krzemienia, przez wstępne obróbki, aż po naprawy zużytych narzędzi. Dzięki temu można bardzo precyzyjnie uchwycić organizację pracy i mobilność grup neandertalskich.

W tak rozległych pracowniach dokumentacja kontekstu przestrzennego i warstwowego jest absolutnie niezbędna, bo tylko ona pozwala rozdzielić kolejne fazy użytkowania i poprawnie zinterpretować intensywność produkcji.

Samborowice i piec garncarski – produkcja ceramiki między II a V wiekiem n.e.

W Samborowicach, na południu Polski, odkryto wyjątkowo dobrze zachowany piec garncarski z okresu od II do V wieku n.e., związany z jednymi z ostatnich przedstawicieli ludności celtyckiej zamieszkującej te tereny. Konstrukcja składała się z dwóch komór, co pozwalało oddzielić część paleniskową od komory wypału, zapewniając równomierną temperaturę i lepszą kontrolę procesu. W jego wnętrzu znaleziono kilkaset fragmentów naczyń, które dokumentują zarówno wyroby codzienne, jak i bardziej wyspecjalizowaną ceramikę przeznaczoną do przechowywania czy transportu.

Typy ceramiki Naczynia zasobowe, garnki użytkowe, naczynia stołowe, wyroby o funkcji magazynowej
Cechy pieca Dwukomorowa konstrukcja, częściowo zagłębiona w ziemi, mury z surowej gliny i kamienia
Metody datowania Analiza ceramiki, kontekst stratygraficzny, ewentualne datowania radiowęglowe C14 w materiałach towarzyszących
Kontekst gospodarczy Lokalne centrum produkcyjne, powiązane z siecią wymiany i pobliskimi ośrodkami miejskimi oraz drogami handlowymi

Piec z Samborowic pokazuje, jak zorganizowana była lokalna produkcja ceramiczna w okresie wpływów rzymskich i później. Wskazuje też, że te tereny nie były peryferiami świata antycznego, lecz włączone były w większy system gospodarczy, w którym specjalizacja rzemieślnicza odgrywała znaczącą rolę. Analiza technologii wypału, składu masy ceramicznej i form naczyń pomaga odtworzyć kierunki dystrybucji oraz zasięg oddziaływania tego ośrodka.

Próbki ceramiki i dokumentacja pieca przechowywane są w zbiorach regionalnego muzeum archeologicznego, które opracowało również raport z badań terenowych.

Przy badaniu stanowisk rzemieślniczych, takich jak pracownie w Pietraszynie czy piece garncarskie w Samborowicach, bardzo ważne jest połączenie analizy mikroskopowej materiału z mapowaniem przestrzennym rozrzutu odpadów produkcyjnych, bo tylko wtedy da się realnie ocenić skalę wytwórczą, a nie przypisywać jednorazowemu warsztatowi produkcji masowej.

Jak odkrywa się zaginione miasta archeologiczne – technologie i techniki?

Odnajdywanie „zaginionych miast” nie jest efektem jednego genialnego pomysłu, ale rezultatów pracy zespołów, które łączą teledetekcję, badania geofizyczne i klasyczne badania terenowe, a także umiejętnie korzystają z archiwów i danych historycznych.

Standardowy proces badawczy zaczyna się od rozpoznania „na papierze”. Archeolodzy analizują dawne mapy, renesansowe i nowożytne opisy, księgi podatkowe, a także wyniki wcześniejszych badań. Kolejnym krokiem jest wykorzystanie nowoczesnych narzędzi teledetekcyjnych, takich jak skanowanie laserowe ALS, zdjęcia lotnicze i zobrazowania satelitarne, które pozwalają wskazać potencjalne anomalie terenowe. Dopiero potem wkracza geofizyka – georadar, magnetometria, czasem elektroopor – a finalnie następują wykopaliska, które potwierdzają lub korygują wcześniejsze przypuszczenia.

W kolejnych częściach zostaną omówione szczegółowo wybrane technologie, takie jak lidar i ALS, fotogrametria lotnicza, georadar, magnetometria, detektory metalu i klasyczne wykopaliska, które wspólnie tworzą kompletny zestaw narzędzi do badania zaginionych miast.

Skany lotnicze i satelitarne – lidar, ALS i fotografia z powietrza

Lidar, czyli lotnicze skanowanie laserowe (ALS), to technologia, która zrewolucjonizowała badania nad dawnym osadnictwem. Samolot lub dron emituje impulsy laserowe, które odbijają się od powierzchni ziemi i roślinności, a następnie wracają do sensora. Dzięki temu można obliczyć bardzo dokładny cyfrowy model terenu, w którym programy komputerowe „odejmują” koronę drzew i krzewów. Istotne parametry takich danych to gęstość punktów (np. kilka–kilkanaście punktów na metr kwadratowy) oraz precyzja wysokościowa, często sięgająca kilku centymetrów. To właśnie te wartości decydują, czy w modelu zobaczymy delikatny wał, dawne drogi, czy ledwo widoczne ślady fos.

Dzięki lidarowi archeolodzy są w stanie dostrzec kurtyny ziemne dawnych grodów, układy fos otaczających zanikłe miasta oraz niewielkie rysy terenowe sugerujące dawne działki, place targowe czy nasypy. Właśnie w ten sposób rozpoznano m.in. podkowiastą fosę średniowiecznego Sławoborza, która w terenie leśnym byłaby niemal niemożliwa do pełnego uchwycenia z poziomu gruntu. Fotografia z powietrza, stosowana od dziesięcioleci także w badaniach zagranicznych miast jak Ptolemais w Libii, gdzie Miron Bogacki wykorzystywał bezzałogowe środki latające i latawiec, znakomicie uzupełnia dane lidarowe, pokazując sezonowe przebarwienia roślinności, linie fundamentów i dawne układy uliczne.

Trzeba jednak mieć świadomość, że skany lidarowe mają ograniczoną przydatność w terenach silnie zabudowanych lub intensywnie przekształconych, a każda anomalia wymaga weryfikacji w terenie, zanim zostanie uznana za ślad zaginionego miasta.

Badania geofizyczne i terenowe – georadar, magnetometria, detektory i wykopaliska

Georadar (GPR) i magnetometria pozwalają zajrzeć pod powierzchnię ziemi bez jej naruszania. Georadar wysyła fale elektromagnetyczne i rejestruje ich odbicia od struktur o różnej gęstości, co pozwala wychwycić mury, jamy posłupowe, jamy zasypiskowe czy koryta dawnych cieków wodnych. Magnetometr zaś mierzy zmiany pola magnetycznego gruntu, dzięki czemu uwidacznia piece, paleniska, spalone obiekty, a nawet dawne rowy czy wypełnione osadami fosy. Głębokość penetracji i rozdzielczość zależą od aparatury, ale w praktyce pozwalają uchwycić strukturę zaginionego miasta na głębokości od kilkudziesięciu centymetrów do kilku metrów.

Detektory metalu odgrywają dużą rolę w identyfikacji skarbów monetarnych, jak w Zawichoście, czy w rozpoznawaniu militariów z okresu nowożytnego i współczesnego. Ich siła tkwi w możliwości szybkiego przeszukania rozległych terenów, ale niesie też poważne ryzyko. Posługiwanie się nimi bez nadzoru naukowego prowadzi do wyrywania pojedynczych zabytków z kontekstu stratygraficznego, przez co tracimy informacje o warstwach, relacjach czasowych i funkcji całego miejsca. W kontekście zaginionych miast niewłaściwe użycie detektorów może zniszczyć bezpowrotnie dane potrzebne do rekonstrukcji historii ośrodka.

Mimo wszystkich osiągnięć geofizyki i teledetekcji, wykopaliska nadal są niezbędne, bo tylko one pozwalają zweryfikować interpretacje i dokładnie datować odkrywane struktury.

Warto pokazać przykładowy przebieg badań nad zaginionym miastem krok po kroku, od pierwszej hipotezy aż po szczegółowe wykopaliska:

  • wstępne rozpoznanie archiwalne i analiza dawnych map oraz nazw terenowych,
  • badania teledetekcyjne i geofizyczne (ALS, georadar, magnetometria),
  • odwierty i sondowania w wybranych punktach,
  • systematyczne wykopaliska z pełną dokumentacją kontekstu.

Użycie detektorów metalu bez nadzoru naukowego grozi utratą kontekstu, co w praktyce uniemożliwia wiarygodne datowanie i interpretację znaleziska, a do tego sprzyja nielegalnemu rozkradaniu stanowisk, dlatego wszelkie poszukiwania z użyciem wykrywaczy muszą odbywać się na podstawie zgody i z pełną dokumentacją.

Jak interpretować znaleziska i unikać błędnych wniosków?

Interpretacja zaginionych miast wymaga łączenia danych materialnych, kontekstu stratygraficznego i specjalistycznych analiz, a także dużej ostrożności przy przypisywaniu funkcji i chronologii odkrywanym obiektom. Sam wał ziemny nie mówi jeszcze, czy mamy do czynienia z grodem, miastem, obozem wojskowym czy późniejszą konstrukcją gospodarczą.

W praktyce archeologicznej bardzo często pojawiają się błędy, dlatego warto wskazać kilka najczęstszych pułapek, które grożą przy interpretacji zaginionych miast:

  • branie naturalnych anomalii terenowych za pozostałości murów lub fortyfikacji,
  • opieranie się wyłącznie na jednym typie danych, na przykład tylko na geofizyce lub tylko na detektorze metalu,
  • wyciąganie daleko idących wniosków z pojedynczych znalezisk bez kontekstu stratygraficznego,
  • nadinterpretacja skromnych śladów jako „centrum kultu” czy „głównego miasta regionu”,
  • mechaniczne przenoszenie modeli wypracowanych dla innych regionów świata na grunt polski,
  • publikowanie sensacyjnych tez bez ujawnienia metod datowania i pełnych danych z badań.

Dobrym przykładem błędnej interpretacji jest sytuacja, gdy na podstawie samych zdjęć lotniczych uznano pewien owalny układ rowów za gród, a w mediach szybko pojawiły się nagłówki o „zaginionym mieście”. Dopiero późniejsze badania wykazały, że część fos była nowożytną infrastrukturą melioracyjną, a odkryte fragmenty ceramiki należały do skromnej osady wiejskiej. Zbyt szybkie upublicznienie wniosków przed weryfikacją stratygraficzną doprowadziło do utrwalenia nieprawdziwego obrazu stanowiska, a skorygowanie go okazało się bardzo trudne w odbiorze społecznym.

Inny, pozytywny przykład dotyczy badań nad późnymi fazami osad w stylu Çatalhöyük, gdzie wieloletnie łączenie analiz klimatycznych, stratygrafii, datowań C14 i studiów nad rozkładem zabudowy pozwoliło rozstrzygnąć spór o przyczyny zaniku ośrodka. W podobny sposób w Polsce, przy interpretacji takich miejsc jak Pietraszyn czy Sławoborze, wykorzystuje się równocześnie geofizykę, analizę ceramiki, datowania radiowęglowe, numizmatykę i badania paleośrodowiskowe. Dopiero zestawienie tych wszystkich danych pozwala stwierdzić, czy mamy do czynienia z faktycznym miastem, dużą wsią, czy specjalistycznym ośrodkiem produkcyjnym połączonym z siecią wymiany.

Warto podkreślić, że każde datowanie musi być potwierdzone niezależnymi metodami, takimi jak analiza ceramiki, datowania C14, dendrochronologia czy badania numizmatyczne. Błędne przypisanie wieku lub funkcji może prowadzić do niewłaściwej ochrony stanowiska, a nawet do jego częściowego zniszczenia, jeśli zostanie ono uznane za mniej istotne, niż jest w rzeczywistości. Nadmierna wiara w pojedyncze odczyty, bez kontroli krzyżowej, to prosta droga do utrwalenia fałszywego obrazu przeszłości.

Błędem jest publikowanie sensacyjnych tez bez pokazania pełnego zestawu danych, bo z naukowego punktu widzenia zawsze trzeba wymagać przejrzystego opisu metod datowania oraz udostępnienia surowych wyników, takich jak plany rozmieszczenia artefaktów czy mapy geofizyczne.

Jak odwiedzać i wspierać badania nad zaginionymi miastami?

Jeśli chcesz odwiedzić teren zaginionego miasta albo innego stanowiska archeologicznego, musisz najpierw sprawdzić jego status prawny. Wielu obszarów nie wolno rozkopywać ani nawet wchodzić poza wyznaczone ścieżki, a jakiekolwiek „badania” bez zgody konserwatora są niedopuszczalne. Szanuj roślinność, nie zabieraj ze sobą fragmentów ceramiki, kości, metalu czy cegieł, nawet jeśli leżą na powierzchni, bo każdy taki przedmiot jest elementem większej układanki badawczej.

Istnieje kilka prostych sposobów, żeby realnie wesprzeć badania nad zaginionymi miastami i zrobić to w pełni legalnie:

  • uczestnictwo jako wolontariusz w legalnych wykopaliskach organizowanych przez uniwersytety lub muzea,
  • przekazywanie darowizn na konserwację zabytków i projekty badawcze prowadzone przez fundacje, takie jak Fundacja Relicta,
  • udział w projektach dokumentacji obywatelskiej, na przykład zgłaszanie ciekawych form terenowych czy znalezisk powierzchniowych do odpowiednich instytucji,
  • angażowanie się w lokalne inicjatywy edukacyjne, spotkania i prelekcje dotyczące dziedzictwa archeologicznego regionu,
  • świadome kupowanie i czytanie rzetelnych publikacji, takich jak album „Ptolemais zaginione miasto w Libii” wydany przez Instytut Archeologii UW czy popularnonaukowe tomy pokroju „Zaginione miasta, prastare grobowce. 100 odkryć” pod redakcją Ann R. Williams.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o polskich badaniach, zwróć się do instytucji, które od lat pracują nad tematyką zaginionych miast. Wśród nich są m.in. Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, Wydział Archeologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Gdański, a także duże muzea archeologiczne w kraju. Warto sięgnąć do ich publikacji wydawanych w ramach programów typu „Ochrona zabytków archeologicznych”, w których prezentowane są wyniki badań oraz raporty z wykopalisk prowadzonych także w miejscach dawno zaginionych miast.

Jeżeli natrafisz na potencjalne znalezisko, zgłoś je konserwatorowi zabytków lub do odpowiedniej instytucji archeologicznej i nie przenoś żadnych artefaktów samodzielnie, bo w ten sposób naprawdę wspierasz naukę i ochronę dziedzictwa, zamiast jej szkodzić.

Co warto zapamietać?:

  • „Zaginione miasta” w Polsce to zanikłe, opuszczone ośrodki o cechach miejskich (rynek, ulice, strefy rzemieślnicze/handlowe), odróżniane od grodów, osad rzemieślniczych i emporiów; ich rozpoznanie wymaga łączenia wykopalisk, geofizyki, teledetekcji (ALS, zdjęcia lotnicze, satelitarne) i źródeł pisanych.
  • Kluczowe przykłady: Sławoborze – średniowieczne miasto z podkowiastą fosą (ok. 6 ha, fosa do 5,5 m głębokości); Zawichost – skarb ok. 1900 srebrnych monet XI–XII w. potwierdzający rangę emporium; Pietraszyn – pracownia krzemienna z ok. 17 000 fragmentów narzędzi neandertalczyków; Samborowice – dwukomorowy piec garncarski z II–V w. n.e. jako lokalne centrum produkcji ceramiki.
  • Nowoczesne technologie: lidar/ALS (gęstość kilku–kilkunastu pkt/m², precyzja wysokościowa do kilku cm) ujawnia fosy, wały i układy ulic; georadar i magnetometria pozwalają bezinwazyjnie rozpoznać mury, jamy, piece i fosy na głębokości od kilkudziesięciu cm do kilku metrów; detektory metalu są użyteczne, ale bez nadzoru naukowego niszczą kontekst stratygraficzny.
  • Najczęstsze błędy interpretacyjne: mylenie naturalnych form z fortyfikacjami, opieranie się na jednym typie danych (np. tylko geofizyka lub detektor), wyciąganie wniosków z pojedynczych znalezisk bez kontekstu, nadinterpretacja roli ośrodka, przenoszenie obcych modeli na grunt polski oraz publikowanie sensacyjnych tez bez pełnych danych i kontroli krzyżowej datowań (ceramika, C14, dendrochronologia, numizmatyka).
  • Legalne wsparcie badań: udział w wolontariacie wykopaliskowym, darowizny dla fundacji (np. Fundacja Relicta), projekty dokumentacji obywatelskiej, lokalna edukacja i korzystanie z rzetelnych publikacji; odwiedzając stanowiska należy respektować ochronę konserwatorską, nie zabierać artefaktów i każde znalezisko zgłaszać konserwatorowi lub instytucji archeologicznej.

Redakcja zdziennikaodkrywcy.pl

W zespole redakcyjnym zdziennikaodkrywcy.pl kochamy podróże i odkrywanie nowych miejsc. Z pasją dzielimy się z Wami ciekawostkami, poradami dotyczącymi transportu i inspiracjami do zwiedzania, dbając, by nawet najbardziej złożone tematy były zrozumiałe i bliskie każdemu odkrywcy.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?