Na fan-page’u Polskiego Związku Eksploratorów opublikowane zostało oświadczenie w sprawie proponowanych regulacji prawnych, dotyczących amatorskiego poszukiwania zabytków w Polsce. Członkowie grupy konsultacyjnej, w tym przede wszystkim Polski Związek Eksploratorów, ustosunkowują się w nim do części propozycji, które zawarto w pierwszym szkicu nowych zapisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Reklama

Wczoraj informowaliśmy na stronach portalu, że osoby uczestniczące w pracach nad nowym kształtem ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami otrzymały już szkic nowych zapisów, które regulować będą kwestię poszukiwań zabytków w Polsce. Niedługo potem odbyło się spotkanie grupy konsultacyjnej, która szczegółowo przeanalizowała pierwszy pakiet propozycji. Portal www.zdziennikaodkrywcy.pl brał udział w tym spotkaniu i przyglądał się pracom grupy konsultacyjnej.

Oświadczenie, które publikujemy poniżej w całości, jest efektem spotkania grupy konsultacyjnej. Kolejne spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przewidziano na 5 października.

Dzisiaj odbyło się spotkanie grupy konsultacyjnej będącej reprezentacją środowiska poszukiwaczy w rozmowach z Departamentem Ochrony Zabytków.

Podczas spotkania przeanalizowaliśmy pierwszy pakiet proponowanych regulacji prawnych mających znaleźć się w nowej ustawie o ochronie zabytków.

Po analizie stwierdzamy, co następuje:

1. W przepisach prawnych nie może znajdować się zasada domniemania, że każde pozazawodowe użycie wykrywacza wiąże się z poszukiwaniem zabytków, zwłaszcza gdy definicja zabytku nie jest ścisła.

2. Detektor metali znajduje tak szerokie zastosowanie, że lista wyłączeń z użytku niewymagającego pozwolenia, nie może być zamknięta.

3. Teren poszukiwań gdzie nie ma żadnych wzmianek o stanowiskach archeologicznych, powinien być otwartym pod poszukiwania na podstawie samego zgłoszenia. Nie ma sensu, aby każdy chętny wnioskował z osobna o taki teren. Tym bardziej że mapa terenu z naniesionymi stanowiskami archeologicznymi będzie według założenia ustawy ogólnodostępna.

4. Nie ma praktycznego uzasadnienia oprócz analogii do postępowania administracyjnego, aby określać okres prowadzenia poszukiwań. W krajach Europy Zachodniej nie ma takich regulacji. Są za to licencje czasowe, zgłoszenia o poszukiwaniu na danych terenach, rejestracje w bazie czy wręcz w ogóle nie stosuje się tego rodzaju regulacji.

5. Uregulowania prawne nie mogą stwarzać pola do interpretacji i powinny tworzyć zbiór warunków zamkniętych. Do tej pory często nadużywanym i utrudniającym zdobywanie pozwoleń był Art.36 ust. 3 ustawy o ochronie zabytków, dający konserwatorowi możliwość nakładania dodatkowych wymogów chroniących zabytek. W sytuacji, gdy na terenach, na których nie występowały dotychczas podczas badań zabytki archeologiczne i tak naprawdę nie wiadomo czy się takie w ogóle znajdzie, to bezsensownym jest nakładanie wymogów, konserwacji, opracowania oraz promesy muzeum na przyjęcie zabytku. Tym bardziej że takie wymogi nie są stawiane np. przy wydawaniu zgód na prace budowlane, rolnicze lub wydobywcze. Również dowolne stosowanie tego przepisu wobec terenów, na których nie stwierdzono do tej pory zabytków archeologicznych stanowi nadużycie, które stoi tak naprawdę w sprzeczności z przepisami do poszukiwań zabytków, ograniczając je w taki sposób, że stają się nieekonomiczne i niemożliwe do zrealizowania. W nowym , projekcie widnieje podobny zapis, który bez ograniczeń pozwala na zastosowanie sprzeciwu do poszukiwań jedynie w oparciu o założenie, że nasze działania mogą uszkodzić zabytek, bez uzasadnienia faktycznego decyzji opierającego się na istniejących dowodach.

6. Absurdalne jest ograniczenie głębokości wydobycia przedmiotów do 30 centymetrów poza stanowiskami archeologicznymi, bo na takich z założenia w ogóle dołków się nie kopie. Taki zapis jest nieweryfikowalny oraz nie ma żadnego uzasadnienia praktycznego. Zabytki archeologiczne mogą występować na każdej głębokości,, ale gdy na taki się trafi, należy postępować tak, aby nie naruszyć tak zwanego kontekstu. I to są uwagi, które wielokrotnie już zgłaszaliśmy. Na terenach niearcheologicznych taki zapis jest kuriozalny. Zapewne w tym zakresie ministerstwo przychyliło się do propozycji Reduty, od której wyszedł taki postulat. Ponadto absurdalny jest również zapis, że zakaz wydobycia ma również dotyczyć sytuacji, gdy wydobycie będzie się wiązać z uszkodzeniem gleby lub roślinności. Autor tego zapisu nie ma najwyraźniej wystarczającej wiedzy o poszukiwaniach. Zapis w takiej formie uniemożliwia wydobycie praktycznie w każdej sytuacji.

7. Kwestie dochodzeń odszkodowań za wejście bez zgody właściciela terenu powinny być regulowane na zasadach ogólnych. Zapis o bezpośrednim zadośćuczynieniu w kwocie 500 zł może stanowić pole do wyłudzeń.

8. Kary administracyjne lub sądowe nie mogą opierać się na tak chwiejnych definicjach, jak na przykład „przedmiot, co do którego istnieje podejrzenie, że jest zabytkiem” Tym bardziej że w obecnej sytuacji prawnej nie ma instytucji, która w sposób autorytatywny określiła czy dany przedmiot jest zabytkiem archeologicznym, zabytkiem lub nie jest zabytkiem.

Doświadczenie procesowe wykazuje, że te same przedmioty raz są określane jako zabytki, a w innych przypadkach nimi nie są, co jest zaprzeczeniem podstaw państwa prawa.

Pozostałe zapisy są stricte techniczne i służą do usprawnienia procesu wyjścia w teren poszukiwaczom. Do tych zapisów jedynymi uwagami, jakie mamy to ewentualnie terminy różnych procesów decyzyjnych należących do WKZ-etów. Jest to duży krok do przodu.

Stoimy na stanowisku, że podniesione przez nas problemy muszą być doprecyzowane i zmienione tak, aby prawo było jasne, logiczne i sprawiedliwe.

5 października br. odbędzie się spotkanie konsultacyjne z przedstawicielami ministerstwa, na którym będziemy podnosić opisane przez nas zastrzeżenia.

W tym terminie spodziewamy się również kontynuacji rozmów nad pozostałymi bardzo ważnymi dla nas kwestiami takimi jak:

– uregulowania prawa własności do odnajdywanych przedmiotów.
– określenia definicji zabytku lub przepisów jasno precyzujących jakie zabytki można posiadać na własność.
– systemu nagród dla poszukiwaczy za znaleziska szczególnej wartości naukowej lub materialnej.
– prawnych gwarancji dla posiadanych kolekcji przedmiotów historycznych, do których coraz częściej państwo wyciąga swoje ręce.

Nie kapitulujemy i walczymy wspólnie dalej, a Wy nie dajcie się podzielić!

Polski Związek Eksploratorów: Jacek Wielgus, Robert Michalski, Radosław Skowroński, Joanna Kaferska-Kowalczyk, Artur Troncik, Misja Skarb – Dawid Stec, Michał Antczak, portal www.zdziennikaodkrywcy.pl

Doceń i poleć nas:


Poprzedni artykułO badaniach pod Grunwaldem w “Dzień dobry TVN”
Następny artykułCiekawe odkrycia pod podłogą kościoła w Domaniewie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here