Każdy, kto rozpoczyna przygodę z poszukiwaniem zabytków, marzy o wielkich odkryciach. Niektórym nie każą one czekać na siebie zbyt długo. Przykładem tego jest Wacław Konik – detektorysta, który zaledwie miesiąc po kupieniu wykrywacza odkrył złoty pierścień z XV wieku. Jak do tego doszło?

Historia wydarzyła się, oczywiście, na Wyspach Brytyjskich. Wacław Konik mieszka w Szkocji, a konkretnie w miejscowości Aberfoyle. Przeprowadził się tam z Głogowa 15 lat temu.

Reklama

Poszukiwaniem skarbów zajął się zaledwie miesiąc temu. I rzeczywiście, wśród Polaków mieszkających w Anglii czy Szkocji, patrząc na ilość grup, blogów i kanałów na YouTube, to popularne zajęcie.

“Moja przygoda zaczęła się w okolicach wioski Gartmore. Zapytałem tam jednego z farmerów, czy mogę przeszukać jego łąkę moim Garrettem Ace 300i. Zgodził się” – opowiada Wacław Konik.

Pierwszym znaleziskiem Wacława była średniowieczna moneta. I moneta, i emocje, które towarzyszyły jej odkryciu, pociągały go na tyle mocno, że wracał w to samo miejsce jeszcze kilka razy. A każde kolejne wyjście przybliżało go do odkrycia złotego znaleziska. Jak sam mówi: “każdy kolejny dołek to jedna wielka niespodzianka – nie wiemy, na co natrafimy”.

Pod koniec sierpnia, w trakcie poszukiwań, Wacław Konik odnalazł złoty pierścień z inskrypcją. W pierwszej chwili nie potrafił go zidentyfikować.

“To odkrycie kompletnie mnie zaskoczyło. Na początku nie byłem w stanie go wydatować. Pomoc znalazłem dopiero na jednej z eksperckich grup, skupiających między innymi poszukiwaczy skarbów” – relacjonuje odkrywca.

Znalezisko Wacława wydatowano ostatecznie na XV wiek. Odkrywca zgłosił się z pierścieniem do National Museum of Scotland w Edynburgu. Muzealnicy prędko potwierdzili wyjątkowość odkrycia. Postanowili, że złoty pierścień pozostanie w muzeum.

Wacław Konik tymczasem kontynuuje swoje poszukiwania. Choć nie ma konkretnych oczekiwań, liczy, że to dopiero początek jego odkryć. “Po prostu jestem z pokolenia, które spędzało czas na dworze. I to mi zostało. Kiedyś wędkowałem, dziś kopię doły” – komentuje.

red. www.zdziennikaodkrywcy.pl
fot. Wacław Konik

Doceń i poleć nas:


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here