10,6 C
Warszawa
sobota, 1 października, 2022

Polacy uczestniczyli w badaniach na Litwie

-

Patrząc na efekty tych badań, można stwierdzić, że zakończyły się one sukcesem. Ale tu równie ważna jak znaleziska była integracja i próba zbudowania porozumienia pomiędzy dwoma różnymi grupami: “Team of Yorkshie”, czyli grupą skupiającą polskich poszukiwaczy w Wielkiej Brytanii i litewską grupą “Mink”. Patrząc na to, co zadziałało się podczas wspólnych prac badawczych, to pewnie nie ostatnie przedsięwzięcie obu grup.

zdziennikaodkrywcy.pl: – Wzięliście udział w ciekawych badaniach. Chyba można nawet powiedzieć, że w takich, które dla wielu byłyby pewnym spełnieniem poszukiwawczych marzeń. Jak to się stało, że trafiliście na Litwę i poszukiwaliście w jednym z najbardziej atrakcyjnych historycznie regionów tej części Europy?

Marek Zacharko, Anna Lenk (TOY): – Litewską grupę, która zaprosiła nas do siebie, poznaliśmy na Detectivalu w 2018 roku. Początkowo miała to być wizyta czysto turystyczna. Po prostu mieliśmy pojechać na Litwę, porozmawiać, wymienić doświadczeniami, ale nagle okazało się, że jest szansa zorganizowania badań. Poczuliśmy się wyróżnieni i mile zaskoczeni.


– Na czym polegały badania? Szukaliście czegoś konkretnego? Czy może po prostu mieliście przebadań wskazane miejsce?

– Pracowaliśmy na terenie dawnego fortu szwedzkiego. Towarzyszyli nam archeolodzy, którzy bacznie przyglądali się naszej aktywności. Miejsce, w którym byliśmy, ma dla historii Litwy duże znaczenie.

– Czyli możemy rozumieć, że efekty badań były satysfakcjonujące i zwyczajnie dużo udało się znaleźć?

– O tak. Odkryliśmy dużo artefaktów z epoki, ale też i wcześniejszych i późniejszych. Pojawiło się sporo monet, w tym boratynki i sporo krążków szwedzkich, był też odważnik monetarny, pierścionek, pozłacany element oporządzenia wojskowego. Ze znalezisk niezwiązanych z fortem udało nam się natrafić na denary Witolda, inne denary jagiellońskie, ale też carskie kopiejki. Była też złota obrączka i… granat F1, który został odebrany przez litewski patrol saperski.

– Jak w praktyce wyglądała współpraca z litewską grupą?

– Nasi przyjaciele z Litwy przyjęli nas z lekkim zaciekawieniem, ale od początku bardzo serdecznie. Jeszcze przed badaniami zostaliśmy obdarowani drobnymi upominkami. Na miejscu badań zostaliśmy przedstawieni wszystkim przez lidera grupy Andrewa. To był miły moment i w ogóle spędziliśmy tam fantastyczny czas.

– Ze zdjęć, które publikowaliście na swoim fan page’u wynika, że nie tylko pracowaliście na terenie fortu, ale też dużo zwiedzaliście…

– Tak. Udało nam się zwiedzić całe Wilno. Byliśmy wszędzie tam, gdzie powinni pojawić się Polacy: pomnik Mickiewicza, Ostra Brama, dom Józefa Piłsudskiego, cmentarz na Rossie. Odwiedziliśmy też Kiernów – pierwszą stolicę Litwy i Troki z zamkiem. Poznaliśmy też zwyczaje litewskie. Po kopaniu spędziliśmy trochę czasu w litewskiej bani.

– Wróciliście już do Wielkiej Brytanii. Co zatem teraz? Jakie plany ma “Team of Yorkshire” na najbliższe miesiące?

– Jesteśmy przed corocznym zlotem w Mablethorpe i teraz tylko na tym skupia się nasza uwaga. Czeka nas po prostu, jak co roku, dużo pracy.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Nie przegap

Musisz przeczytaćpolecane
teksty wybrane dla ciebie