10,6 C
Warszawa
sobota, 1 października, 2022

O czym przeczytacie we wrześniowym numerze “Odkrywcy”?

-

Łamy „Odkrywcy” są dla odkrywców. Tę oczywistość warto podkreślać, dlatego od tego numeru będziemy prezentować na pierwszej stronie niektórych autorów. To właśnie oni – w terenie, archiwum, muzeum – dokonują odkryć większych i mniejszych, ale zawsze ważnych. Szybko będzie można się przekonać, że twórcami „Odkrywcy” są nie tylko uznani badacze z doświadczeniem i pokaźną szafą własnych książek. Są i tacy, którym strony naszego miesięcznika zapewniły niedawno debiut autorski. Nowy autor wiąże się z ryzykiem, ale czymże byłby „Odkrywca”, gdyby nie ryzykował? My przecież nie jesteśmy tylko gazetą, ale instytucją, która od 20 lat zrzesza nestorów polskiej eksploracji i początkujących. Continuum pokoleniowe jest ważne, zatem pokażemy kilka nowych twarzy, ale też nie zrezygnujemy z mistrzów.

Redakcja już teraz dociera do wielu stowarzyszeń, których imponujące często działania bywają opisane jedynie na fb, a to zdecydowanie za mało. Razem z Wami chcemy ponownie odkryć radość z odkrywania, a również radość tworzenia „Odkrywcy”.

Obok wydania drukowanego rozwijamy dotąd niekojarzone z nami serwisy: Instagram i Pinterest. Takie wydarzenia jak rejs miniłodzi w niedostępnym dla ludzi schronie, artefakty znalezione w wypełnieniu sklepienia katedry czy pocztówki z żołnierskim humorem są znakomitym materiałem dla mediów posługujących się obrazem. Być może od nich ktoś rozpocznie przygodę z historią, a za jakiś czas… zadebiutuje w „Odkrywcy”. Wszystkim – młodszym, starszym – życzę interesującej lektury.


Z poważaniem,
Andrzej Daczkowski
Redaktor naczelny


Podziemna tajemnica Lubania – rejs w nieznane
Łukasz Orlicki

Kluczem do eksploracji schronu okazała się woda, która wypełnia schron na różnych poziomach, od 80 do prawie 200 cm. Dzięki temu faktowi można było pokusić się o skonstruowanie jakiegoś rodzaju pojazdu-łódki, wyposażonego w kamerę, który mógłby przepłynąć kilka metrów i pokazać nam to, co kryło się tuż obok.
Pomoc w rozwiązaniu trudnego problemu zaoferowali Damian Szymański wraz z Piotrem Adamczykiem, od wielu lat i z sukcesami podejmujący różnego rodzaju wyzwania z dziedziny elektroniki i robotyki. Zadanie stojące przed konstruktorami było naprawdę skomplikowane. Łódka miała nie tylko przepłynąć pewien odcinek w kompletnych ciemnościach, które należało rozświetlić i przekazać obraz, ale przede wszystkim zmieścić się wraz z całym zestawem w wąskim 10-centymetrowym otworze i zjechać ponad 20 m w dół.

Archeologia niebiańska w Gorzowie Wielkopolskim
Aleksandra Dudka

Sulęcińskie Stowarzyszenie Przyjaciół Historii „DENAR” po raz kolejny udowodniło, że współpraca archeologów i muzealników z  detektorystami przynosi efekty.
Oto pionierskie badania archeologiczne w… sklepieniu budowli średniowiecznej na terenie polski.

Do 15 września Wystawę zatytułowaną „Archeologia Niebiańska” można bezpłatnie Zwiedzać w oficynie willi Muzeum Lubuskiego w Gorzowie Wielkopolskim.

… Przesłuchać Kammlera…
Marek Michalski, Rainer Karlsch, Andreas Sulzer

Czy zupełnie nieznany i niepublikowany dotychczas dokument pomoże rozwiązać zagadkę śmierci generała SS dr inż. Hansa Kammlera…? Chodzi mianowicie o rozkaz wydany w dniu 2 listopada 1945 roku przez dowodzącego wywiadem lotniczym Stanów Zjednoczonych Generała George C. McDonalda. Do tego niezwykle interesującego dokumentu udało się dotrzeć w ramach szeroko zakrojonych kwerend archiwalnych, przeprowadzonych w latach 2016–2017 w Stanach Zjednoczonych. Rozkaz dotyczył przesłuchania trzech osób wchodzących w skład najwyższego kierownictwa niemieckich struktur technicznych, rozwojowych, uzbrojenia, konstrukcji budowlanych nadziemnych oraz podziemnych, realizowanych przez III Rzeszę. Wymienionymi w piśmie osobami byli Speer, Sauer oraz… Kammler.

Populares. Polski hełm wz.50
Piotr Orman

W roku 1950 powstał nowy wzór hełmu, który aż do 1967 roku był podstawowym hełmem bojowym LWP. Konstruktorzy przebadali zapewne wzory używane w wojsku i wybrali, jak się zdaje, optymalne rozwiązanie. Czerep zachował praktycznie kształt hełmu radzieckiego (czyli tego, który występował w ówczesnej armii najliczniej), natomiast zastosowano inny fasunek, tym razem wiernie odwzorowując rozwiązanie zastosowane we włoskim hełmie wz.33.

 


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Nie przegap

Musisz przeczytaćpolecane
teksty wybrane dla ciebie