Jakie są zaginione miasta na świecie? Odkryj ich tajemnice!
Interesują cię zaginione miasta i zastanawiasz się, które z nich istniały naprawdę, a które pozostają jedynie w sferze mitu. W tym artykule poznasz konkretne przykłady takich miejsc, sposoby ich odkrywania oraz zagrożenia, z jakimi mierzą się archeolodzy. Dzięki temu łatwiej zrozumiesz, jak powstają, zanikają i są chronione dawne miasta widma.
Co to są zaginione miasta – definicja i typy?
Pod pojęciem zaginione miasto kryje się osada lub ośrodek miejski, który został porzucony, zniszczony albo tak mocno przekształcony, że utracił ciągłość zamieszkania i pamięć o swojej lokalizacji. Miasto może być zasypane popiołem wulkanicznym jak Pompeje, przykryte piaskiem pustyni jak Kolmanskop, zatopione pod wodą jak Helike albo schowane pod dżunglą jak Ciudad Perdida. Zalicza się tu także rozległe podziemne miasta, takie jak Derinkuyu czy Matiate pod Midyat w południowo wschodniej Turcji, a nawet ośrodki istniejące tylko w przekazach, na przykład Atlantyda czy El Dorado.
Warto odróżnić kilka rodzajów zaginionych miast, bo każde z nich wymaga innego podejścia badawczego. Są miasta fizycznie niedostępne, zakryte ziemią, wodą albo gęstą roślinnością, do których dostęp wymaga specjalistycznych technologii. Są miasta utracone w pamięci historycznej, o których istnieniu wiemy z kronik, ale ich położenie długo pozostaje zagadką, jak dawno zapomniane Vilcabamba czy Helike. Osobną grupę stanowią miasta stricte mityczne, takie jak Atlantyda, które pełnią funkcję opowieści filozoficznej czy moralnej, choć czasem inspirują realne poszukiwania.
Aby mówić o „zaginionym mieście”, archeolodzy stosują kilka prostych kryteriów. Ważne jest potwierdzenie archeologiczne przynajmniej części zabudowy, określenie przybliżonego wieku oraz wykazanie, że doszło do wyraźnego załamania ciągłości zamieszkania. Osady istniejące tylko w opowieściach, jak El Dorado w postaci jednego złotego miasta, pozostają hipotetyczne. Istotny jest także stopień zachowania – inaczej bada się kompletne, „zamrożone” w czasie Pompeje, a inaczej słabo czytelne ślady dawnych ulic i murów w terenie rolniczym.
Do najczęściej wyróżnianych typów zaginionych miast należą:
- zasypane wulkanicznym pyłem,
- podwodne lub częściowo zatopione,
- ukryte pod roślinnością dżungli,
- przesłonięte warstwami osadów rzecznych lub pustynnego piasku,
- rozległe zespoły podziemne i skalne,
- miasta porzucone w wyniku migracji, wojen albo upadku handlu,
- miasta znane głównie z mitów i legend.
Taka klasyfikacja nie jest teoretyczną zabawą, tylko praktycznym narzędziem. Konserwatorzy, urbaniści i planiści przestrzenni inaczej zabezpieczają ruiny ukryte w skale, inaczej stanowiska zatopione, a jeszcze inaczej nekropolie i miasta spod warstw popiołu. Dzięki temu można dobrać właściwe materiały, metody monitoringu i ograniczenia ruchu turystycznego, zanim dojdzie do kolejnych zniszczeń.
Dlaczego zaginęły miasta – naturalne katastrofy, wojny i migracje
Miasta nie znikają bez powodu, chociaż z perspektywy czasu ich upadek bywa owiany tajemnicą. Jedną z najczęstszych przyczyn są katastrofy naturalne. Erupcje wulkanów jak w przypadku Pompejów i Herculaneum, trzęsienia ziemi, tsunami, gwałtowne powodzie czy osuwiska potrafią w ciągu kilku godzin zamienić rozkwitający ośrodek w rumowisko. Czasem dochodzi do długotrwałych susz i zmian klimatycznych, które stopniowo niszczą rolnicze zaplecze miasta, co opisywano między innymi przy upadku części ośrodków w regionie Angkoru.
Bardzo istotną kategorią są wojny, najazdy i konflikty wewnętrzne. Kartagina została zniszczona w wyniku wojen punickich, Troja wielokrotnie padała ofiarą oblężeń, a Vilcabamba – ostatnia stolica Inków – została spalona podczas hiszpańskiego podboju. Miasta niszczono nie tylko fizycznie, ale też symbolicznie, zasypując mury, zaorując pola czy paląc archiwa, aby odciąć wspólnotę od dawnej tożsamości i sieci handlowych.
Do zaniku miast przyczyniały się też epidemie i długotrwałe procesy gospodarcze. Choroby zakaźne, na przykład ospa w Amerykach, potrafiły zdziesiątkować ludność jeszcze zanim dotarły wojska najeźdźców, co sugeruje się miedzy innymi w dyskusjach o Machu Picchu i innych miastach Inków. Gdy maleje liczba mieszkańców, utrzymanie rozbudowanej infrastruktury staje się nierealne, szczególnie gdy równocześnie załamuje się handel lub wyczerpują się lokalne złoża surowców, jak w górniczym Kolmanskop w Namibii.
Kolejną grupą przyczyn są powolne procesy środowiskowe oddziałujące na samą zabudowę. Zmiany poziomu wód gruntowych prowadzą do osłabienia fundamentów, zwłaszcza jeśli domy wznoszono z suszonej cegły lub gliny. Erozja i osuwiska zasypują niższe kondygnacje, a piasek lub muł stopniowo pokrywają całe dzielnice. Materiały budowlane mają ogromne znaczenie – kamienne tarasy Machu Picchu przetrwały znacznie dłużej niż drewniane konstrukcje mniej znanych osad andyjskich. Natomiast w rejonach, gdzie dominowała glina bez solidnej zaprawy wapiennej, ślady dawnych domów potrafią zniknąć w ciągu kilku stuleci.
Widać to szczególnie tam, gdzie cienkie mury są zasypywane przez kolejne fale osadów i śmieci, a ich struktura ulega rozmyciu. Te same procesy klimatyczne, które – jak badają naukowcy tacy jak profesor Arkadiusz Marciniak – wpływały na upadek neolitycznych osad w Anatolii, decydują dziś o tempie degradacji stanowisk archeologicznych. Rodzaj zaprawy, dostępność kamienia, sposób wiązania ścian przekładają się wprost na to, co archeolog zobaczy po wykopaniu i co da się uratować.
Na poziomie technicznym konserwatorzy i inżynierowie obserwują powtarzające się sygnały, że miasto zbliża się do progu trwałości. Warto je znać, bo świadczą, że dawna zabudowa zaczyna się rozsypywać szybciej niż dotąd:
- postępujące osiadanie budynków i ich nagłe przechyły,
- pęknięcia ścian biegnące od narożników i otworów okiennych,
- rosnące zasolenie fundamentów i wykwity soli na tynku,
- rozsadzanie murów przez korzenie drzew i krzewów,
- wykruszanie się spoin w murach kamiennych,
- nasiąkanie i rozmywanie murów z gliny i suszonej cegły,
- powtarzające się lokalne osuwiska skarp pod zabudową,
- zapadanie się dawnych piwnic, cystern i tuneli pod ulicami.
Przy pierwszym kontakcie z nowo odsłoniętym zaginionym miastem istnieje wysokie ryzyko dalszych zawaleń, jeśli nie wykonasz szybkiej dokumentacji przestrzennej i nie odgrodzisz najbardziej niestabilnych stref. W pierwszej kolejności zabezpiecz wejścia do tuneli, krawędzie wykopów i fragmenty murów pracujących na wyraźnych pęknięciach, a dopiero potem planuj dalsze odsłanianie zabudowy.
Jak odkrywa się zaginione miasta – metody i technologie?
Dzisiejsze badania nad zaginionymi miastami to już nie romantyczne wyprawy z łopatą, ale wielodyscyplinarne projekty łączące archeologię, geologię, geomorfologię, informatykę i konserwację zabytków. Terenowe wykopaliska prowadzi się dopiero tam, gdzie wcześniejsze analizy – na przykład zdjęcia satelitarne czy skanowanie lotnicze LiDAR – wskazały potencjalne struktury. Zespół badawczy pracuje wspólnie nad rekonstrukcją dawnego krajobrazu, sieci wodnych, systemów pól, a nie tylko pojedynczego budynku.
Dla jakości badań bardzo istotne jest staranne dokumentowanie dat odkryć, składu zespołów i instytucji odpowiedzialnych. Inaczej opisuje się stanowisko rozpoznane w latach sześćdziesiątych wykopami ratowniczymi, a inaczej kompleks odkryty w ostatniej dekadzie dzięki LiDAR. Przy każdej metodzie warto krótko zaznaczyć położenie geograficzne stanowiska, przybliżoną chronologię oraz instytucje w rodzaju krajowych służb ochrony zabytków, lokalnych muzeów czy ośrodków uniwersyteckich, które dany projekt prowadzą.
LiDAR i skanowanie lotnicze – wykrywa ukryte kompleksy
LiDAR to technika laserowego skanowania lotniczego, w której samolot lub dron wysyła miliony impulsów laserowych w kierunku ziemi. Część wiązek przechodzi między gałęziami drzew i wraca z odbicia od samego gruntu, co pozwala „zdjąć” roślinność z modelu terenu. Skanowania wykonuje się zwykle z wysokości od kilkuset do około dwóch tysięcy metrów, z gęstością od kilku do kilkunastu punktów na metr kwadratowy. Najlepsze efekty uzyskuje się przy stabilnej pogodzie i możliwie suchej roślinności, kiedy liście mniej pochłaniają energię impulsów.
To właśnie LiDAR pokazał skalę dawnych miast otoczonych dżunglą. W lasach tropikalnych Ameryki Środkowej skanowania prowadzone przez zespoły uniwersyteckie i krajowe instytuty archeologiczne ujawniły sieci dróg i nasypów wokół takich ośrodków jak Tikal czy inne miasta Majów. Podobnie w rejonie Angkor w Kambodży, gdzie już wcześniej prowadzono klasyczne wykopaliska, lotnicze skany wykonane na początku drugiej dekady XXI wieku pokazały rozległy układ kanalizacji, pól i osiedli rozciągających się daleko poza znany kompleks Angkor Wat. Dzięki temu wiemy, że nie były to pojedyncze świątynie, lecz całe średniowieczne megamiasto silnie powiązane z systemami wodnymi.
Przydatność LiDAR dla archeologii i konserwacji łatwo zobaczysz, gdy spojrzysz na najważniejsze efekty oraz ograniczenia tej technologii:
- wczesne wykrywanie zakrytych struktur w dżungli i lasach,
- precyzyjne mapowanie mikroform terenu, nasypów i fos,
- identyfikacja dawnych dróg, tarasów rolnych i systemów wodnych,
- planowanie wykopalisk z ograniczeniem ingerencji w przyrodę,
- monitorowanie osuwisk i erozji na stanowisku,
- wysoki koszt opracowania danych,
- konieczność weryfikacji interpretacji w badaniach terenowych.
Przy analizie danych LiDAR nie utożsamiaj od razu każdej prostoliniowej formy z murem, a każdego kopczyka z grobowcem, bo wiele regularnych kształtów tworzą naturalne procesy erozyjne. Dane ze skanowania traktuj jako hipotezę, którą trzeba potwierdzić innymi badaniami geofizycznymi i próbami terenowymi.
Zdjęcia satelitarne i analiza GIS – lokalizuje zmiany w krajobrazie
Obok LiDAR ogromne możliwości daje analiza zdjęć satelitarnych i narzędzia GIS. Wykorzystuje się obrazy wielospektralne, które rejestrują odbicie światła w różnych zakresach, niewidocznych dla ludzkiego oka. Dzięki temu można wykrywać subtelne różnice wegetacji roślin nad murami, w zasypanych fosach czy dawnych korytach rzek. Porównywanie serii zdjęć z różnych lat lub dekad pozwala też śledzić zmiany przebiegu linii brzegowej, rzek czy granic terenów rolnych.
Takie podejście sprawdza się zarówno na terenach dżungli, jak i w krajobrazach półpustynnych. Zestawiając dane z programów takich jak Copernicus Sentinel czy Landsat, badacze wykrywają ślady dawnych systemów nawadniania, prostokątnych pól czy nieistniejących już dróg. Delikatne „plamy roślinne” nad dawno zasypanymi murami przydają się na przykład przy poszukiwaniu mniej spektakularnych osad wokół znanych centrów, jak Angkor czy miasta nubijskie. Informacje trafiają do systemów GIS, gdzie można nakładać warstwy geologiczne, hydrologiczne i archeologiczne.
Na zdjęciach satelitarnych najczęściej powtarzają się określone sygnały sugerujące obecność ruin:
- regularne prostokątne lub kwadratowe kształty kontrastujące z naturalną rzeźbą terenu,
- wąskie, równoległe pasy odpowiadające dawnym drogom i murkom,
- okrągłe lub owalne pierścienie mogące być pozostałością fos oraz wałów,
- nietypowe przebarwienia roślinności nad zasypanymi murami i kanałami,
- wyraźne załamania układu pól i miedz w jednym punkcie krajobrazu.
Musisz jednak uważać, aby nie przeceniać samych zdjęć. W regionach silnie zurbanizowanych wiele dawnych struktur jest zabudowanych nową infrastrukturą, a w półpustyniach pozornie regularne formy terenu tworzą procesy eoliczne i wodne. Interpretacja obrazów satelitarnych zawsze powinna być konfrontowana z kartowaniem w terenie, wywiadami z lokalną społecznością oraz innymi metodami geofizycznymi.
Wykopaliska i przypadkowe odkrycia – historie derinkuyu i matiate
Nawet w epoce satelitów i dronów klasyczne wykopaliska archeologiczne pozostają niezbędne, aby potwierdzić istnienie i charakter zaginionego miasta. Procedura zwykle wygląda podobnie. Najpierw pojawia się zgłoszenie – od rolnika, właściciela domu, ekipy budowlanej albo lokalnych władz. Następnie prowadzi się badania powierzchniowe, czyli systematyczne chodzenie po terenie w celu zarejestrowania fragmentów ceramiki, kamieniarki i zarysów murów. Potem archeolodzy zakładają małe sondy, aby sprawdzić stratygrafię, a dopiero na końcu, jeśli wyniki są obiecujące, ruszają szerokie wykopy.
Bardzo często zaginione miasta odkrywa się przypadkiem. W 1963 roku właściciel domu w Kapadocji podczas remontu natrafił na tunel, który okazał się wejściem do rozległego podziemnego miasta Derinkuyu. W południowo wschodniej Turcji konserwatorzy zabytków porządkujący ulice Midyat zauważyli z kolei wejście do jaskini, co zaprowadziło ich do ogromnego podziemnego kompleksu nazwanego Matiate. W obu przypadkach dopiero po zgłoszeniu znaleziska do służb ochrony zabytków na miejscu pojawili się archeolodzy.
Przykłady Derinkuyu i Matiate dobrze pokazują, jak różnorodne mogą być podziemne miasta. Derinkuyu w Kapadocji, sięgające korzeniami co najmniej VII wieku przed naszą erą, składa się z wielu kondygnacji z tunelami, pomieszczeniami mieszkalnymi, kościołem, szkołą i magazynami. Szacuje się, że mogło tam żyć nawet około 20 tysięcy osób wraz ze zwierzętami, chroniąc się przed wojnami i prześladowaniami religijnymi. Z kolei Matiate, ukryte pod współczesnym Midyat, według Ganiego Tarkana z Muzeum Mardin mogło w II i III wieku naszej ery mieścić nawet 70 tysięcy mieszkańców i pełniło funkcję rozległej kryjówki, między innymi dla wczesnych społeczności chrześcijańskich.
W literaturze pojawia się też miasto Matiate jako potencjalnie największy taki kompleks na świecie, choć dotąd zbadano zaledwie niewielki procent jego powierzchni. Tym bardziej istotne jest prowadzenie badań krok po kroku, bo każdy nowy korytarz może odsłonić zarówno nieznane pomieszczenia, jak i poważne zagrożenia konstrukcyjne. Podziemne miasta wymagają ścisłej współpracy archeologów, geologów i konstruktorów, aby nie doprowadzić do zawaleń współczesnej zabudowy nad głowami badaczy.
Przy przypadkowych odkryciach, niezależnie od kraju, trzeba bezwzględnie zadbać o kilka elementów dokumentacji. Konieczne jest zapisanie dokładnej daty i miejsca odkrycia, wykonanie serii fotografii w wysokiej rozdzielczości, zanotowanie współrzędnych GPS, a także wstępna ocena stanu zachowania murów, stropów i dekoracji. Tak zebrane dane ułatwiają późniejsze decyzje o ewentualnym zamknięciu terenu, przeprowadzeniu badań ratowniczych albo szerszego projektu wykopaliskowego.
- zagrożenie grabieżą i nielegalnym handlem zabytkami,
- brak stabilnego finansowania długotrwałych wykopalisk,
- przyspieszona erozja murów po odsłonięciu ich z ziemi,
- wnikanie wód gruntowych i sezonowe podtopienia stanowiska.
Co warto wiedzieć o najsłynniejszych zaginionych miastach – przykłady i dane?
Dla lepszego rozeznania przyjrzyj się krótko kilku regionom świata, w których zaginione miasta zostały już dobrze rozpoznane, częściowo zrekonstruowane i wpisane w globalną debatę o ochronie dziedzictwa.
Ameryki – machu picchu, tikal, palenque, ciudad perdida, el dorado
Kontynenty amerykańskie kryją zarówno dobrze zachowane miasta Inków i Majów, jak i legendy o złotych królestwach, które rozpalały wyobraźnię konkwistadorów.
Machu Picchu w Peru (około 13°09′S, 72°33′W) leży wysoko w Andach, na grani między szczytami Machu Picchu i Huayna Picchu powyżej doliny Urubamby. Miasto powstało około połowy XV wieku jako wysoko położony ośrodek związany z elitą Inków, wzniesiony z precyzyjnie obrobionych bloków granitowych łączonych w suchym murze. Szacuje się, że mogło tu mieszkać kilka tysięcy osób, obsługujących rozległe tarasy, świątynie i rezydencje. Około pierwszej połowy XVI wieku zostało opuszczone, prawdopodobnie w wyniku kombinacji konfliktów i epidemii. W 1911 roku miejscowy rolnik Melchor Arteaga zaprowadził tu Hirama Binghama z Yale, który rozsławił „zaginione miasto Inków”, a dziś głównym wyzwaniem jest ochrona tarasów i murów przed niszczącym wpływem masowej turystyki i intensywnych opadów.
Tikal w dzisiejszej Gwatemali (około 17°13′N, 89°37′W) było jednym z największych miast Majów w okresie klasycznym między III a IX wiekiem naszej ery. Z charakterystycznymi wapiennymi piramidami schodkowymi, pałacami i rozległymi placami, Tikal mogło liczyć w okresie szczytu nawet kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców obsługujących gęstą sieć pól i zbiorników wodnych. Upadek wiąże się z połączeniem presji ekologicznej, wyczerpania zasobów i konfliktów politycznych między ośrodkami Majów. Ruiny ponownie opisano w XIX wieku podczas ekspedycji europejskich podróżników, a obecnie kluczowym wyzwaniem jest utrzymanie równowagi między badaniami, ruchem turystycznym a ochroną lasu deszczowego.
Palenque w meksykańskim stanie Chiapas (około 17°29′N, 92°03′W) to miasto Majów kojarzone z charakterystyczną Świątynią Inskrypcji. Rozkwitało szczególnie w VII i VIII wieku, a jego zabudowa opierała się na kamiennych pałacach, świątyniach z bogatą dekoracją reliefową i złożonym systemie kanałów odprowadzających wodę opadową. Liczbę mieszkańców szacuje się na kilkanaście tysięcy w samej centralnej strefie. Palenque upadło wraz z kryzysem klasycznych ośrodków Majów, a ponownie opisywać je zaczęto w XVIII i XIX wieku. Dzisiejszą trudnością są intensywne opady i erozja kamiennych elewacji porośniętych roślinnością tropikalną.
Ciudad Perdida w Kolumbii (około 11°02′N, 73°55′W) to miasto kultury Tayrona położone w górach Sierra Nevada de Santa Marta. Powstało około VIII wieku naszej ery i składa się z systemu kamiennych tarasów, schodów i platform mieszkalnych, które mogły mieścić kilka tysięcy mieszkańców. Po hiszpańskim podboju regionu zostało opuszczone, a do jego ponownego odkrycia doszło w latach siedemdziesiątych XX wieku, częściowo dzięki wskazaniom lokalnych przewodników i ręcznej rejestracji ścieżek prowadzących przez dżunglę. Obecnie głównym wyzwaniem jest ochrona kamiennych tarasów przed erozją, kontrola ruchu trekkingowego i szacunek dla praw społeczności rdzennych.
El Dorado w odróżnieniu od powyższych jest legendą, a nie potwierdzonym miastem. Opowieści hiszpańskich konkwistadorów z XVI wieku mówiły o złotym władcy lub mieście gdzieś w głębi Ameryki Południowej, które składało bogom ogromne ofiary ze złota. Dzisiejsze badania wskazują, że źródłem mitu były rytuały ludu Muisca w rejonie dzisiejszej Kolumbii, gdzie władcy składali złote dary w jeziorze Guatavita. Poszukiwania El Dorado napędzały wyprawy, ale zamiast jednego miasta archeolodzy odkrywają raczej sieci mniejszych ośrodków. W tym przypadku wyzwaniem jest raczej obalanie mitów i tłumaczenie, że legenda urosła ponad swoje kulturowe źródła.
Europa i bliski wschód – troja, pompeje, herkulanum, çatalhöyük, derinkuyu
Europa i Bliski Wschód to regiony, w których mit, tekst pisany i archeologia najściślej się przeplatają, a każde nowe odkrycie zmienia nasze spojrzenie na początki urbanizacji.
Troja w północno zachodniej Anatolii na terenie dzisiejszej Turcji (około 39°57′N, 26°14′E) znana jest przede wszystkim z Iliady Homera. W rzeczywistości wzgórze Hisarlik kryje wiele warstw zasiedlenia od epoki brązu po czasy rzymskie, z różnorodną zabudową obronną z kamienia i cegły. Szacowana liczba mieszkańców w poszczególnych fazach wahała się od kilku do kilkunastu tysięcy, a miasto upadało i było odbudowywane po kolejnych konfliktach i pożarach. Odkrycia od XIX wieku, począwszy od wykopalisk Heinricha Schliemanna, miały ogromny wpływ na rozwój archeologii klasycznej, ale też pokazały, jak łatwo nieostrożne wykopy niszczą cenną stratygrafię. Obecnie wyzwaniem jest ochrona murów i bram przed erozją i presją turystyczną.
Pompeje we Włoszech (około 40°45′N, 14°29′E) to jedno z najlepiej zachowanych miast antycznych. Zostały zasypane popiołem i pumeksem w wyniku erupcji Wezuwiusza w 79 roku naszej ery. Miasto liczyło prawdopodobnie około 10–15 tysięcy mieszkańców i miało bogatą infrastrukturę z kamiennymi domami, termami, amfiteatrem, ulicami z chodnikami i zaawansowanym systemem kanalizacyjnym. Odsłonięte w XVIII wieku ruiny pozwoliły na bezprecedensowe badania codziennego życia, ale jednocześnie odsłanianie murów przyspieszyło ich niszczenie. Dziś największym problemem jest zabezpieczenie fresków i dachów przed wodą oraz ograniczenie drgań powodowanych ruchem turystów.
Herculaneum położone niedaleko Pompejów (około 40°48′N, 14°21′E) również zostało zniszczone podczas erupcji Wezuwiusza, ale zasypała je gęsta mieszanina błota wulkanicznego. Dzięki temu zachowały się tu drewniane elementy konstrukcyjne, meble i zwoje z biblioteki, co jest niezwykle rzadkie. Miasto było mniejsze niż Pompeje, liczyło kilka tysięcy mieszkańców, ale jego domy były bardziej okazałe. Odkrywane stopniowo od XVIII wieku Herculaneum stało się poligonem doświadczalnym dla konserwatorów pracujących z przepalonymi, kruchymi materiałami i pokazuje, że ochrona zabudowy wymaga innych metod niż w typowych ruinach kamiennych.
Çatalhöyük w środkowej Turcji (około 37°40′N, 32°50′E) to neolityczne stanowisko wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Osada rozwijała się głównie w VII tysiącleciu przed naszą erą i składała się z gęstej zabudowy domów z suszonej cegły, do których wchodziło się przez dachy. Szacuje się, że w szczytowym okresie mogło tu mieszkać od kilku do około dziesięciu tysięcy osób. Upadek osady wiąże się z przemianami środowiskowymi i społecznymi, które badają między innymi polskie zespoły w ramach poznańskiej ekspedycji pod kierunkiem profesora Arkadiusza Marciniaka. Dla historii budownictwa Çatalhöyük jest ważne, bo pokazuje, jak wyglądało wczesne osiadłe życie i jak wrażliwa na wodę i osiadanie jest zabudowa z lokalnej gliny.
Derinkuyu w Kapadocji (około 38°22′N, 34°44′E) to najbardziej znane tureckie podziemne miasto, wydrążone w miękkich tufach wulkanicznych. Między VII wiekiem przed naszą erą a pierwszym tysiącleciem naszej ery mogło ukrywać nawet do 20 tysięcy ludzi wraz ze zwierzętami. Zabudowa składała się z pionowych szybów wentylacyjnych, poziomych korytarzy, pomieszczeń mieszkalnych i sakralnych, a także studni zapewniających dostęp do wody. Odkryte przypadkiem w latach sześćdziesiątych XX wieku, Derinkuyu zrewolucjonizowało nasze spojrzenie na podziemne systemy obronne. Dzisiejszym wyzwaniem jest stabilizacja stropów i kontrola wilgotności we wnętrzach udostępnionych turystom.
Azja i afryka – angkor wat, kartagina, hegra (mada’in salih), loropéni
W Azji i Afryce zaginione miasta często łączą monumentalną architekturę z bardzo wymagającymi warunkami klimatycznymi, od dżungli po strefę Sahelu.
Angkor Wat w Kambodży (około 13°24′N, 103°52′E) jest najbardziej znaną świątynią dawnego miasta Angkor, które w średniowieczu było jednym z największych ośrodków miejskich świata. Kompleks zbudowano głównie z piaskowca i laterytu, wznosząc rozległe tarasy, wieże i galerie pokryte reliefami. Istotną cechą Angkoru jest rozbudowany system wodny z kanałami, barajami i zbiornikami, które służyły nawadnianiu pól i regulacji odpływu wód. W okresie świetności mogły tu mieszkać setki tysięcy ludzi. Upadek wiąże się z połączeniem presji klimatycznej i politycznych konfliktów. Stanowisko na nowo „odkryto” dla nauki w XIX wieku, a dzisiejsze wyzwania to erozja kamienia, podmywanie fundamentów przez wody gruntowe i presja turystyki.
Kartagina w dzisiejszej Tunezji (około 36°51′N, 10°20′E) była fenicką, a potem punicką metropolią, znaną z potężnej floty i rozwiniętej urbanistyki z prostokątnym układem ulic. Budowano tu z kamienia i cegły, rozwijając systemy portowe, spichlerze i mury obronne. Liczba mieszkańców w okresie rozkwitu mogła sięgać kilkuset tysięcy. W wyniku trzeciej wojny punickiej miasto zniszczono, a część terenu zasypano. Późniejsza rzymska Kartagina nakłada się na wcześniejszą, co komplikuje badania. Obecnie ważne jest zarządzanie stanowiskiem położonym w granicach nowoczesnej aglomeracji i ochrona pozostałości portów przed podnoszącym się poziomem morza.
Hegra / Mada’in Salih w Arabii Saudyjskiej (około 26°48′N, 37°57′E) to dawne miasto Królestwa Nabatejczyków z I wieku naszej ery, znane z monumentalnych grobowców wykutych w skałach. Miasto leżało na szlakach handlowych między Półwyspem Arabskim a Lewantem i łączyło kamienną architekturę z lekką zabudową mieszkalną, która słabiej się zachowała. Po zmianach w handlu i podbojach regionu ośrodek stopniowo tracił znaczenie. Odkryty na nowo i wpisany na listę UNESCO, kompleks wymaga dziś szczególnej ochrony przed erozją piaskowca, zmianami temperatury i ewentualnymi wibracjami wywołanymi ruchem samochodowym.
Loropéni w Burkina Faso (około 10°17′N, 3°33′W) to zespół kamiennych fortyfikacji w strefie Sahelu, związany z lokalnymi tradycjami handlu złotem między około XIV a XVII wiekiem. Kamienne mury z lokalnego materiału otaczały obszary mieszkalne i magazynowe, tworząc gęste, obronne założenia. Liczba mieszkańców była mniejsza niż w wielkich metropoliach, ale znaczenie ośrodka wynikało z kontroli szlaków handlowych. Po przesunięciu się głównych dróg wymiany i zmianach politycznych kompleks porzucono. Odkrycia i badania z końca XX wieku doprowadziły do wpisu na listę UNESCO, a dzisiejszym wyzwaniem jest spowolnienie erozji kamiennych murów w warunkach intensywnego nasłonecznienia, deszczy i wzrostu roślinności.
Jakie są ryzyka i zasady ochrony – grabież, konserwacja i zrównoważona turystyka
Zaginione miasta, gdy tylko zostaną ponownie odkryte, od razu stają się celem różnych form eksploatacji. Po pierwsze pojawia się zagrożenie grabieżą i nielegalnym handlem zabytkami, co dobrze widać na przykładach podziemnych nekropolii grabionych przez pokolenia hien cmentarnych. Po drugie masowa turystyka powoduje mechaniczne zużycie posadzek, schodów i murów, zmienia lokalny mikroklimat w pomieszczeniach zamkniętych i zwiększa zapylenie. Po trzecie naturalne procesy niszczące, jak erozja, woda opadowa i korzenie drzew, przyspieszają po odsłonięciu murów. Nie można też zapominać o presji urbanistycznej, która w wielu krajach prowadzi do zabudowy obrzeży stanowisk i ingerencji w ich kontekst krajobrazowy.
Ochrona zaginionych miast nie polega na ich „zamrożeniu”, ale na umiejętnym łączeniu badań, udostępniania i bieżącej konserwacji. W pierwszej kolejności stosuje się stabilizację konstrukcji, czyli wzmocnienie murów, sklepień i stropów, często przy użyciu odwracalnych materiałów. Stosuje się zasadę minimalnej ingerencji, zachowując oryginalną substancję tam, gdzie to możliwe, i bardzo dokładną dokumentację każdej interwencji. Równolegle prowadzi się monitoring stanu zachowania – pomiary pęknięć, wilgotności, zasolenia i deformacji. W sytuacjach krytycznych, takich jak groźba zawalenia tunelu czy muru, podejmuje się prace ratunkowe, nawet kosztem czasowego zamknięcia dla zwiedzających.
Jeśli interesuje cię, jak połączyć ochronę dziedzictwa ze zwiedzaniem, zwróć uwagę na kilka praktycznych zasad zrównoważonej turystyki:
- wprowadzanie limitów liczby odwiedzających w ciągu dnia,
- prowadzenie ruchu po wyznaczonych ścieżkach i kładkach ochronnych,
- powierzenie zarządzania stanowiskiem także lokalnym społecznościom,
- systematyczna edukacja odwiedzających o wrażliwości zabytków,
- przeznaczanie części dochodów z biletów na konserwację i badania,
- bliska współpraca służb ochrony, naukowców i władz samorządowych.
Zbyt szybkie udostępnianie nowo odkrytego miasta bez wzmocnienia murów i stropów może skończyć się katastrofą konstrukcyjną, przyspieszonym odsalaniem murów i nieodwracalną utratą malowideł. Strefy zagrożone zawaleniem, tunele bez wzmocnionych sklepień oraz pomieszczenia z kruchemi dekoracjami powinny mieć natychmiastowy zakaz wstępu do czasu wykonania pełnej ekspertyzy technicznej.
Gdzie znaleźć wiarygodne źródła – książki, publikacje naukowe i archiwa
Jeśli chcesz samodzielnie zgłębiać temat zaginionych miast, warto sięgać przede wszystkim do prac recenzowanych, raportów konserwatorskich i archiwów instytucji odpowiedzialnych za dziedzictwo. Szczególnie przydatne są materiały przygotowywane przez UNESCO, krajowe instytuty archeologiczne i zespoły badawcze prowadzące długotrwałe projekty, jak poznańska ekspedycja w Çatalhöyük czy zespoły dokumentujące Angkor i Machu Picchu. Cennym uzupełnieniem są także rzetelne książki popularnonaukowe, na przykład „Cztery zaginione miasta” Annalee Newitz wydane po polsku nakładem Wydawnictwa W.A.B., choć przy ich lekturze dobrze jest konfrontować treść z najnowszymi raportami naukowymi.
- książki monograficzne o konkretnych stanowiskach, na przykład prace o Çatalhöyük pod redakcją Arkadiusza Marciniaka, opracowania o Pompejach czy Angkor Wat wydawane w seriach akademickich,
- publikacje łączące popularyzację z solidną bazą naukową, takie jak „Cztery zaginione miasta” Annalee Newitz, które mogą być punktem wyjścia do dalszych lektur,
- czasopisma naukowe publikujące artykuły o odkryciach i metodach badań, między innymi Antiquity, Journal of Archaeological Science, Nature,
- bazy danych i archiwa cyfrowe zawierające raporty, artykuły oraz dane przestrzenne, takie jak UNESCO World Heritage, JSTOR, Google Scholar czy Copernicus Open Access,
- krajowe repozytoria archeologiczne i archiwa służb konserwatorskich, które udostępniają dokumentacje wykopalisk, inwentaryzacje i decyzje konserwatorskie.
Przy korzystaniu z takich źródeł zwracaj uwagę, czy autorzy podają pełne odniesienia bibliograficzne dla danych liczbowych, dat odkryć i interpretacji przyczyn upadku miast. W dobrze przygotowanej pracy każda ważniejsza teza jest opatrzona informacją o roku, autorze i miejscu publikacji, co pozwala samodzielnie zweryfikować ustalenia i sprawdzić, czy nie zostały już zaktualizowane przez nowsze badania.
Przy opisie technologii zdalnego rozpoznania zawsze podaj parametry rok przeprowadzenia badań, rozdzielczość danych, instytucję wykonującą skanowanie – bez tych danych interpretacje są trudne do weryfikacji.
Przy opisie przyczyn upadku miast uwzględnij wpływ budowlanych materiałów lokalnych, na przykład zaprawa wapienna w porównaniu z gliną – to często determinuje tempo degradacji i wybór metod konserwacji.
Co warto zapamietać?:
- Zaginione miasta to porzucone lub zniszczone ośrodki, które utraciły ciągłość zamieszkania i pamięć o lokalizacji; obejmują miasta zasypane (np. Pompeje), zatopione (Helike), ukryte w dżungli (Ciudad Perdida), podziemne (Derinkuyu, Matiate) oraz czysto mityczne (Atlantyda, El Dorado).
- Główne przyczyny zaniku miast: katastrofy naturalne (erupcje, trzęsienia ziemi, susze), wojny i podboje (Kartagina, Vilcabamba), epidemie i kryzysy gospodarcze, długotrwałe procesy środowiskowe (erozja, zmiany poziomu wód gruntowych) oraz słaba trwałość lokalnych materiałów budowlanych (glina vs kamień, zaprawa wapienna).
- Kluczowe technologie odkrywania: LiDAR (laserowe skanowanie lotnicze ujawniające ukryte struktury, drogi, systemy wodne – Tikal, Angkor), zdjęcia satelitarne i GIS (analiza wielospektralna, śledzenie zmian krajobrazu, identyfikacja regularnych form), uzupełniane klasycznymi wykopaliskami i przypadkowymi odkryciami (Derinkuyu, Matiate).
- Najważniejsze wyzwania ochrony: grabież i nielegalny handel zabytkami, przyspieszona erozja po odsłonięciu murów, woda i zasolenie, presja urbanistyczna oraz masowa turystyka; podstawą jest stabilizacja konstrukcji, monitoring (pęknięcia, wilgotność, deformacje) i zrównoważone udostępnianie (limity odwiedzających, wyznaczone trasy, udział lokalnych społeczności).
- Wiarygodne informacje o zaginionych miastach pochodzą z recenzowanych publikacji naukowych, raportów konserwatorskich, baz UNESCO i krajowych instytutów archeologicznych; przy analizie konieczne są pełne dane bibliograficzne oraz parametry badań (rok, rozdzielczość, instytucja), by weryfikować daty, liczby mieszkańców i interpretacje przyczyn upadku.