Podsumowania zlotu „Mierzeja 2016” nie da się zamknąć w jednym tekście. Dlatego, zanim na stronach zdziennikaodkrywcy.pl pojawi się szczegółowa relacja z ogólnopolskiego spotkania detektorystów, zacznę od własnej oceny wydarzenia.

Reklama

Nie mogę nie zacząć od przytoczenia słów jednego z uczestników zlotu, który powiedział mi dziś, że „w Polsce drugiego tak dobrze zorganizowanego spotkania prędko nie będzie”. I to najlepszy sąd o tym, co działo się w Kątach Rybackich od 22 do 24 kwietnia. Sąd, który podzielam ja i – jak sądzę – zdecydowana większość osób, które pojawiły się w ostatni weekend na Mierzei.

O sukcesie wydarzenia organizowanego przez Stowarzyszenie Na Rzecz Poszukiwań I Ratowania Zabytków „Trybuni Historii” oraz Fundację na Rzecz Odzyskania Zaginionych Dzieł Sztuki „Latebra”, które – w mojej ocenie – było bardziej piknikiem historycznym niż zlotem, zadecydowało wiele czynników: doświadczenie wszystkich osób zaangażowanych w przygotowanie spotkania, doskonała frekwencja (myślę, że łącznie około 150 osób), miejsce, pogoda, różnorodność wydarzeń (od warsztatów, przez turnieje, po wyjazdy do okolicznych muzeów), a przede wszystkim atmosfera, która była wyborna. Z pełną odpowiedzialnością – po prostu lepiej wyjść nie mogło.

Organizatorzy (celowo nie wymieniam nikogo z imienia i nazwiska, by kogoś nie pominąć) mogą sobie pogratulować. Wyszło tak, jak powinno wyjść. Program był luźny, nikt nikomu niczego nie narzucał, a każdy z uczestników znalazł coś dla siebie. Liczyła się integracja, wymiana doświadczeń, rozmowy, a nie kopanie, jak to często na tego typu spotkaniach bywa bywa. Dla mnie największą wartością zlotu była możliwość spotkania z osobami, które znałem do tej pory jedynie z sieci. W wielu przypadkach przestaliśmy być dla siebie anonimowi. Cennym doświadczeniem była możliwość chwycenia za kilka modeli wykrywaczy, których nigdy wcześniej nie trzymałem w dłoni.

Ja ze swojej strony dziękuję organizatorom, a przede wszystkim Mirosławowi Staroniowi i Krzysztofowi Bartnikowi za zaproszenie i możliwość wystąpienia przed uczestnikami zlotu. To było bardzo cenne doświadczenie, które i mnie wiele nauczyło. Do zobaczenia – mam nadzieję – już we wrześniu na Dolnym Śląsku.

Krótka relacja ze zlotu autorstwa chłopaków ze społeczności Poszukiwacze Skarbów

Reklamaksiazkioposzukiwaczach

6 KOMENTARZE

  1. Bardzo dziękuję Konradowi Talarowi z Firmy Talcomp z Pruszkowa , Tobie Michale oraz Radkowi Biczakowi za to co uczyniliście oraz wszystkim pozostałym organizatorom i uczestnikom pikniku .
    Pozdrawiam
    Mirosław Staroń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here