W środowisku detektorystów dawno nic nie wywołało takiej dyskusji. Jej początkiem było opublikowanie przez Artura Troncika pozyskanego od Fundacji Thesaurus pisma, którego autorem jest Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich.

Pismo, datowane na 18 stycznia 2017 roku, skierowane zostało do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Autorzy poruszają w nim kwestię nielegalnego poszukiwania skarbów.

Do pisma dołączone jest stanowisko środowiska archeologicznego w sprawie „prowadzenia nielegalnych poszukiwań zabytków”. Pod wspomnianym pismem, jak też pod stanowiskiem, podpisał się Prezes Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich dr hab. Krzysztof Walenta.

Autor pisma zwraca w nim uwagę na proporcje liczby wniosków o wydanie pozwoleń na poszukiwania składanych do wojewódzkich urzędów ochrony zabytków w odniesieniu do szacowanej liczby osób prowadzących poszukiwania. Dalej podnosi temat wykorzystywania luk prawnych przy interpretacji przepisów, co – jego zdaniem – powoduje trudności przy „prowadzeniu spraw karnych, a nawet postępowań mandatowych”. Zdaniem SNAP, obowiązujące prawo jest całkowicie martwe i wymaga przeformułowania. Zwraca się też uwagę na wprowadzenie niezbędnych systemowych rozwiązań edukacyjnych. Można się tylko domyślać, że nie chodzi tu tylko o poszukiwaczy skarbów, ale też o służby konserwatorskie, co akurat powinno cieszyć.

O ile znany jest negatywny stosunek Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich do środowiska poszukiwaczy skarbów, o tyle warto zwrócić uwagę, że wyraźnie podkreśla się fakt, że stanowisko dotyczy „nielegalnych poszukiwań”. To znaczący postęp, bo jeszcze niedawno SNAP „wrzucał” wszystkich do jednego worka.

Jakkolwiek niektóre sformułowania załączonego stanowiska mogą budzić oburzenie (np. fragment o niszczeniu grobów i cmentarzy wojennych – żaden poszukiwacz skarbów nie pozwoliłby sobie na to), być może dzięki temu doczekamy się stanowiska rządu w powyższej sprawie. A – odwołując się do treści pisma – niewykluczone, że i tam natrafimy na sprzymierzeńców…

Swoją opinię na temat pisma wyrazić można w dyskusji, która wywiązała się pod postem na koncie Artura Troncika.

A oto treść stanowiska, przekazanego Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego:

Inicjatywa w sprawie podjęcia działań ograniczających masowe zjawisko niszczenia stanowisk archeologicznych, grobów i cmentarzy wojennych przez tzw. poszukiwaczy skarbów.

W dniu 28 listopada 2016 roku w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie odbyło się spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich.

Spotkanie poświęcone zostało problemowi rabunku i niszczenia dziedzictwa kulturowego, w tym szczególnie zabytków archeologicznych i ich kontekstu, oraz grobów i cmentarzy wojennych w trakcie nielegalnych działań podejmowanych przez tzw. poszukiwaczy skarbów, używających detektorów metali.

W debacie uczestniczyli przedstawiciele środowiska naukowego i konserwatorskiego, muzealnicy oraz reprezentanci Departamentu Porządku Publicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Komendy Głównej Policji, Urzędu Wojewody Mazowieckiego i Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Uczestnicy spotkania zgodnie zobowiązali się do przygotowania wkładu merytorycznego do materiałów edukacyjnych promujących ochronę dziedzictwa kulturowego w opisywanym zakresie.

Od kilkudziesięciu lat środowisko archeologiczne z niepokojem obserwuje narastającą modę na „poszukiwanie skarbów”, która wymknęła się spod kontroli instytucji Państwa. Eskalacja zjawiska nielegalnych poszukiwań jest ogromnym zagrożeniem dla dziedzictwa naszego kraju, włączając w to coraz wyraźniej widoczną destrukcję i profanację grobów oraz cmentarzy wojennych.

Zgodnie z przedstawionymi na spotkaniu danymi, w Polsce poza kontrolą służb konserwatorskich działa około 100 000 „poszukiwaczy skarbów”, którzy w swoim procederze posługują się głównie wykrywaczami metali.

Stwierdzamy z całą stanowczością, że zjawisko to stało się istotnym problemem społecznym, wykraczającym poza zagadnienia systemu ochrony dziedzictwa oraz opieki nad grobami i cmentarzami wojennymi. Jesteśmy świadkami całkowitego braku poszanowania prawa, nie tylko co do wymogu uzyskiwania urzędowego pozwolenia na poszukiwanie zabytków, lecz także w odniesieniu do prawa własności odkrytych zabytków ruchomych, nieuprawnionej eksploracji prywatnych i publicznych nieruchomości, niszczenia terenowych reliktów dziedzictwa (zabytków nieruchomych), bezczeszczenia i rabunku grobów czy kolekcjonowania destruktów broni i amunicji.

Z żalem i oburzeniem zauważamy, że nielegalnymi „poszukiwaczami skarbów”, a także kolekcjonerami nielegalnie pozyskanych zabytków stają się przedstawiciele wszystkich grup społecznych, włączając w to reprezentantów środowisk naukowych, służb mundurowych, palestry i prokuratury. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest nie tylko niska świadomość społeczna zagrożeń dla dziedzictwa, jakie niesie niekontrolowane amatorskie używanie detektorów metali, lecz przede wszystkim brak właściwej reakcji instytucji Państwa postrzegających opisywane zjawisko jako marginalne.

Akceptacja procederu opisanego w niniejszym dokumencie jest przyzwoleniem na popełnianie przestępstw, ponieważ nielegalna działalność „poszukiwaczy skarbów” w odniesieniu do zabytów jest niczym innym niż systematyczną formą rabunku dóbr kultury należących do Skarbu Państwa.

My, osoby zawodowo związane z archeologią oraz ochroną dziedzictwa kulturowego, przedstawiamy poniżej nasze stanowisko, oczekując podjęcia pilnych i skutecznych działań w sprawach ochrony niszczonych i rabowanych obiektów dziedzictwa. Za niezbędne uważamy podjęcie działań legislacyjnych, które pozwolą na wyeliminowanie luk prawnych, wykorzystywanych przez nieuczciwych detektorystów i odzyskanie kontroli Państwa nad działaniami mogącymi stanowić zagrożenie dla obiektów dziedzictwa narodowego.

Koniecznością jest wprowadzenie kompleksowego programu edukacji społecznej przybliżającego wartości dziedzictwa archeologicznego i zagrożenia jakie niesie nielegalne poszukiwanie skarbów. Należy przez wzrost świadomości społecznej zmienić powszechne przyzwolenie na pozaprawne działania detektorystów i dprowadzić do zwiększenia udziału społeczeństwa w opiece nad obiektami dziedzictwa.

Problem rabunku i niszczenia obiektów dziedzictwa przez nielegalnie działających „poszukiwaczy skarbów” nie może pozostać wewnętrznym problemem środowiska archeologicznego. Nie akceptując obecnej sytuacji, oczekujemy od instytucji Państwa aktywnego włączenia się w proces ochrony zagrożonego dziedzictwa i podjęcia działań mających na celu zmianę świadomości społecznej odnośnie opisywanych problemów.

W imieniu uczestników spotkania,
Prezes Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich
dr hab. Krzysztof Walenta

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. Tak zamknąć tą grupę 100 000 nielegalnych poszukiwaczy i będzie po sprawie bo już nikt nie będzie poszukiwał, a ewentualne znaleziska niech gniją w ziemi wreszcie to wszystko należy do Państwa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here