Jeszcze w zeszłym roku polecałem wam używanie krótkofalówek podczas badań w terenie. Wśród opisywanych przeze mnie urządzeń znalazły się głównie sprawdzone produkcje amerykańskiej Motorolii: T40 i T80 Extreme. Niedawno na rynku pojawił się następca tego drugiego modelu – Motorola T82 Extreme. To zupełnie nowa jakość używania tego typu sprzętu.

Krótkofalówki to już stały element ekwipunku detektorysty i eksploratora. Podczas ostatniego zlotu, w którym miałem okazję wziąć udział, miały je niemal wszystkie grupy. I nic dziwnego – krótkofalówki umożliwiają natychmiastowy, niezawodny kontakt i wymianę informacji. Na używanie tego typu sprzętu w Polsce nie jest wymagane zezwolenie.

Motorola T82 Extreme, działająca w standardzie PMR446, to jednak coś więcej niż tylko gadżet dla detektorysty. To urządzenie dla wszystkich, którzy spędzają czas w otwartej przestrzeni i potrzebują mieć ze sobą niezakłócony, pewny i szybki kontakt. Gdybym miał polecić nowy model Motorolii komuś szczególnie, to poleciłbym go miłośnikom wszelkich sportów terenowych (także sportów ekstremalnych), rekreacji, survivalu, osobom przebywającym w podróży, na wycieczkach, choć z pewnością wśród użytkowników T82 Extreme znajdą się wszyscy, dla których liczy się niezawodność w czasie, gdy spędzają aktywnie czas w otwartej przestrzeni. Urządzenie pracuje na 16 kanałach.

Zestaw Motorola T82 Extreme przed rozpakowaniem

Zacznijmy od funkcji i zalet, które będą istotne dla detektorystów. Tu ważny będzie zasięg, który wynosi 10 km. Oczywiście, zawsze dużą rolę odgrywają tu warunki pogodowe oraz ukształtowanie terenu, ale – co sam zdążyłem ocenić – to zasięg realny. W zróżnicowanym terenie, w odległości około 8 km, praca T82 Extreme w żaden sposób nie była zakłócona. Co ważne, konstrukcja urządzeń odporna jest na warunki pogodowe. Zauważyłem jednak, że po kilkunastu intensywnych godzinach używania krótkofalówek, na jednej z nich pojawiły się mało widoczne rysy. Trzeba więc przywiązywać wagę do dbałości o urządzenia, co jednak nie w każdej sytuacji jest możliwe. Urządzenie jest też wodoodporne, a raczej odporne na zalanie wodą.

Zestaw znajduje się we wzmocnionym futerale

Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o wyglądzie. Konstrukcja sprawia wrażenie wytrzymałej (jest odporna na upadki), a charakterystyczny żółty kolor części obudowy (taką wersję posiadam) uchronił mnie przed przypadkowym pozostawieniem urządzenia w terenie. Do gustu przypadł mi też wyświetlacz, dyskretny, aktywujący się dopiero w momencie używania.

Po lewej stronie obudowy widoczne przycisk alarmowy, przycisk łatwego parowania, przycisk PTT i przycisk latarki

Nie jestem ani specjalistą, ani pasjonatem tego typu sprzętu. Używam przenośnych radiotelefonów w trakcie badań i w terenie, bo to praktyczne i wygodne rozwiązanie. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że korzystanie z T82 Extreme – mimo zaawansowania modelu – jest intuicyjne. Warto mimo wszystko zapoznać się z krótką instrukcją, by mieć wiedzę o podstawowych funkcjach urządzenia i by wykorzystać jego możliwości w optymalny sposób.

Trudno ocenić, jak bardzo pomocny w pracy detektorysty będzie zestaw słuchawkowy. Początkowo sądziłem, że może być to ciekawe rozwiązanie, które całkowicie uwolni ręce. I rzeczywiście, jest to dobre i pomocne rozwiązanie, pod warunkiem, że nie używamy słuchawek w zestawie z wykrywaczem w terenie i jeśli nie przeszkadza nam plątanina kabli. Warto jednak podkreślić, że dzięki funkcji VOX Motorola T82 Extreme aktywuje się automatycznie w chwili rozpoczęcia mówienia. To ogromna zaleta tego sprzętu. A osobom, które używają z wykrywaczem słuchawek, pomoże alarm wibracyjny.

Producent dużą wagę przywiązuje do podkreślenia faktu, że radiotelefon wyposażony jest we wbudowaną latarkę LED. W istocie sprzętowa latarka to jedynie punktowe światło, pomagające co najwyżej doświetlić mapę w po zmroku. I słusznie, bo inne rozwiązanie miałoby zbyt duży wpływ na czas pracy urządzenia.

Istotny jest czas pracy urządzeń po naładowaniu – standardowy akumulator, dołączony do zestawu (800 mAH), pozwala – według producenta – na 18 godzin pracy. Dokupić można akumulator o większej mocy (1300 mAH), który pozwoli na pracę do 26 godzin. Zamiennie używać można trzech bateri alkalicznych AA. Gdy konieczne jest doładowanie akumulatora, urządzenie wydaje sygnał dźwiękowy. Poziom naładowania obserwować można na wyświetlaczu.

W zestawie, znajdującym się w niedużym, wzmocnionym czarnym futerale, otrzymujemy: 2 radiotelefony z możliwością dołączenia klipsów (zaczepów do paska), 2 akumulatory (do zasilania używać można standardowych baterii AA) i 2 zestawy słuchawkowe oraz 2 smycze, do tego ładowarkę sieciową z – uwaga – 2 wtykami microUSB, co pozwala na jednoczesne ładowanie urządzeń oraz instrukcję obsługi i naklejki do personalizacji.

Wydaje się, że Motorola T82 Extreme sięgnęła ideału – tak przynajmniej wynika z opinii doświadczonych osób, używających na co dzień podobnych urządzeń. Jeśli tak, to ten model będzie długo dominować na rynku. I trudno komukolwiek będzie tę dominację złamać. Spośród kilkudziesięciu różnych modeli dostępnych w tej chwili w ofertach specjalistycznych sklepów, T82 Extreme to absolutna czołówka. Dla mnie to na pewno wybór na lata.

Więcej informacji odnośnie przenośnych radiotelefonów Motorola T82 Extreme znaleźć można na stronie dystrybutora – firmy Aksel.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here