Poszukiwacz odnalazł grot włóczni z okresu wpływów rzymskich

1

Krzysztof Kępiński z Klubu Odkrywcy dokonał kolejnego sensacyjnego odkrycia. Tym razem jest to grot włóczni z okresu wpływów rzymskich.

O Krzysztofie na stronach zdziennikaodkrywcy.pl pisałem już wielokrotnie. To on w 2015 roku odkrył rzymski miecz typu spatha, pochodzący z IV-V wieku. Od niedawna można obejrzeć również filmy z jego udziałem. Powstają one pod szyldem „Odkrywcy Historii”.

Reklama

Do odkrycia żelaznego grotu włóczni doszło pod koniec 2016 roku w okolicach wsi Kamieniec na Warmii i Mazurach. Znalezisko zalegało na niewielkiej głębokości. Obecnie znajduje się ono w zbiorach Muzeum w Ostródzie.

Według specjalistów, grot datować można na schyłek okresu wpływów rzymskich, a więc na IV-V wiek. Podejrzewa się, że pochodzić może z depozytu grobowego.

To nie jedyne znaleziska suskiego Klubu Odkrywcy, które oglądać można w Muzeum w Ostródzie. W 2016 roku trafiły tam też między innymi średniowieczny topór i jelec miecza, fibule, średniowieczny sierp oraz monety, w tym denary rzymskie i dirhamy arabskie.

źródło: tmzs.pl, fot. Łukasz Szczepański – Muzeum w Ostródzie

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. „Dobry tekst.

    To czego najbardziej brakuje w uświadamianiu poszukiwaczy i hobbystów… to od czego powinno się zaczynać rozmowę to KONTEKST!

    Nic nie są warte śmieci wyciągane z ziemi bez kontekstu. Po co nam kolejna włócznia w muzeum jeśli mamy już 5645 innych, podobnych. W dodatku większość w lepszym stanie niż ten przegniły ogryzek wyciągnięty z ziemi.

    Po co nam kolejne sprzączki do pasa i kolejne monety.

    Ich wartość jest znikoma jeśli porównamy to do wartości naukowych jakie niesie ze sobą przebadanie ich sąsiedztwa. Co z tego, że znajdziemy miecz jeśli nie odkryjemy tego, że leżał obok pochowanego wojownika otoczonego 3 końskimi szkieletami a każdy z nich miał ślady rąbania metapodiów? Co z tego, że znajdziemy, wyciągniemy i (w najlepszym przypadku) zaniesiemy do muzeum 25 grotów włóczni jeśli nie dostrzeżemy tego, że każdy z nich tkwił w klatce piersiowej 25 mężczyzn w wieku 21-26 lat?

    Co nam po monetach rzymskich znalezionych na Kujawach jeśli NIE ZOBACZYMY że w mieszku obok trzymane były figurki bursztynowe.

    Przez wyciąganie z ziemi losowych przedmiotów tracimy informacje o tym, że:

    -w danym okresie ludność kultury ABC kultywowała tradycję okaleczania wierzchowców i chowania ich żywych przy ciele zmarłego wojownika. Wiele elementów może pomóc wydatować pochówek. Nie tylko przedmioty.
    -w danym miejscu miała miejsce krwawa bitwa. Sposób ułożenia ciał może powiedzieć co nieco o jej przebiegu (a może to był rytualny mord?)… z samych kości dowiemy się kiedy i kto został zamordowany ile miał lat, jaki był stan jego zdrowia. W co był ubrany…
    -możliwe byłoby znalezienie korelacji pomiędzy znajdującym się na terenie Kujaw handlarzem bursztynem, szlakiem handlowym… a może i ceną samego bursztynu?

    Czy te informacje nie są dużo więcej warte niż kawałek zardzewiałego śmiecia wyciągniętego z ziemi???

    My nie potrzebujemy zabytków. My potrzebujemy informacji.

    Jak ktoś twierdzi, że jego pasją jest historia i wykopując monetki lub łuski pielęgnuje historię, uczy się czegoś etc to jest hipokrytą lub w dużym błędzie.
    Porusza się jak słoń w składzie porcelany

    Powyższe przykłady są błahe i wzięte na szybko z głowy. Ile dużo bardziej zawiłych korelacji udaje się odkryć dzięki zabytkom leżącym insitu wiedzą tylko nieliczni. Później z tego powstają tony artykułów i książek a później z nich w podręcznikach do historii pojawiają się 3 zdania,
    3 zdania o naszej historii warte są tysięcy stron opracowań naukowych i tysięcy ton przekopanej ziemi i zmierzonych i policzonych artefaktów, warstw etc.

    To co łączy 3zdania z podręcznika z tymi tysiącami wyliczeń i pomiarów to statystyka i matematyka. Obróbka i opracowanie informacji to sztuka. Posługując się metodami naukowymi nawet z błahej plamy w ziemi lub przerdzewiałego kabłąka można sformułować tezę która później po wielu próbach negacji i umocnieniu się trafia na karty historii. Każdy śmieć jest ważny.
    To na dalszym etapie pojawiają się ludzie którzy decydują co jest ważne a co nie, Nigdy archeolog działający w terenie.

    Nie zgadzam się tylko z tezą, że prawo jest źle sformułowane.
    Jest OK. Lepiej nie będzie. Po prostu nie wszystko da się opisać słowami, wyliczyć i wymierzyć. Tu jest tak dużo różnych wariacji i możliwości, że albo piszemy zwięźle i dajemy możliwość interpretacji albo opisujemy każdy przypadek z osobna i dla samego terenu Polski i dla okresu od 25 tys lat temu do dzisiaj mamy 2 do potęgi 4596899999 stron tekstu – żeby każdy wariant opisać.

    Warsztat naukowy archeologa to nie tylko kopanie ale też wielomiesięczna lub wieloletnia kwerenda przed wykopaliskami. To opracowanie strategii badawczej, ustalenie pewnych założeń i koncepcji.
    Dlatego archeolog decyduje się czasem wywalić pierwsze 1,5m ziemi bo pieniądz, czas i ludzie do pracy determinują takie a nie inne zachowania. Trzeba wiedzieć co, gdzie i jak kopać. Co można pominąć bo jest opracowane, a czemu trzeba się przyjrzeć. To nie jest tak, że buldożer zrywa 1,5m warstwy ziemi i nikt się temu nie przygląda i nie kontroluje. W każdej chwili kopanie może zostać przerwane i wówczas może dojść do kompletnej zmiany założeń.
    Znane są przypadki kiedy misja szukająca osady z epoki kamienia trafia na warstwę z epoki żelaza i cała ekipa archeologów zmuszona jest odstąpić to miejsce kompletnie innym specjalistom od innego okresu.

    Dla różnych okresów historycznych i różnych terenów geograficznych stosuje się różne metody badawcze.

    o tym można pisać i pisać. napisano setki książek, kilkanaście broszurek po polsku. przez pierwsze lata studiów mówi się sporo o tym… Jednym artykułem i kilkoma komentarzami nawet nie liźnie się tematu.

    Nie wyciągać z ziemi. Poleżało 1800 lat – poleży i kolejne 300.
    Czasem ślad zielonkawej patyny na piasku wart jest więcej niż zachowana miedziana kolia.”

    Cytat komentarza, prawdopodobnie jednego z nawiedzonych idealistów – archeologów. Pochodzi z bloga: http://saperu.pl/. Czyli co? Według niektórych archeologów, zabytki przekazywane do muzeów to śmieci ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here