Znaleziono go na polu niedaleko Kalisza Pomorskiego przy pomocy Garretta Ace 250. Dwugłowy orzeł w srebrze, z grawerem, który zadziwia bardziej, niż samo znalezisko.

Początkowo było wiadomo o nim niewiele. Dzięki czytelnikom bloga i fan page’a „Z dziennika odkrywcy” prędko udało się jednak i zidentyfikować orła, i odczytać napis. Odnaleziony przez Andrzeja dwugłowy orzeł to pamiątkowa odznaka, którą wręczano absolwentom 3 Moskiewskiej Szkoły Podchorążych Piechoty. Ta trafiła w ręce Maksima Rejcharda, który ukończył szkołę 25 września 1916 roku.

Dzięki odnalezieniu identycznej odznaki w archiwalnych aukcjach jednego z rosyjskich portali aukcyjnych (tamten egzemplarz wręczono w tym samym roku Stefanowi Truhinowi), wiadomo, że w egzemplarzu Andrzeja brakuje łańcuszka, który przytwierdzony był do skrzydeł. Zatarła się też pokryta emalią mapa, która znajdowała się na pustym polu na przodzie orła.

Pytanie, które należałoby zadać, brzmi: „W jaki sposób odznaka Rejcharda zawędrowała na Pomorze Zachodnie?”. Jeśli macie jakiekolwiek podejrzenia lub przypuszczenia – pozostawiajcie je w komentarzach.

A ja przypominam, że osoby, które chciałyby uzyskać pomoc w identyfikacji znalezisk, mogą przesyłać ich zdjęcia wraz z opisem na adres michal@zdziennikaodkrywcy.pl.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here