Ostatnie tygodnie dla poszukiwaczy skarbów i osób pasjonujących się niewyjaśnionymi zagadkami minionego wieku były wyjątkowe. Rozpoczęło się od odkrycia skarbu denarów rzymskich pod Zalewem na Warmii i Mazurach, kończy na zgłoszeniu odnalezienia depozytu XVII-wiecznych monet pod Sanokiem.

Reklama

Największe emocje budzi jednak odkrycie, do którego doszło pod Mołtowem na Pomorzu Zachodnim. W lesie, na terenie dzikiego wysypiska, odnaleziono zabytki, pochodzące z Muzeum Miejskiego w Szczecinie. Znalazca przekazał je do Muzeum w Koszalinie. Nie wiadomo, czy zostały tam ukryte (pałac w Mołtowie znalazł się na liście potencjalnych miejsc, do których miała zostać ewakuowana część zbiorów muzeum) czy też porzucone przez żołnierza Armii Czerwonej, który uznał, że brązowe i srebrne przedmioty są bezwartościowe. Jeśli potwierdzi się pierwszy scenariusz, to jest szansa, że w ziemi odnalezione zostaną kolejne zabytki, bo według inwentarza wśród przedmiotów, które miały zostać ewakuowane ze Szczecina do Mołtowa, są też numizmaty i bogaty księgozbiór. Póki co – prawdopodobnie dzięki poszukiwaczom skarbów – odkryto monety, ozdoby z okresu starożytności i średniowiecza oraz elementy broni. Na części zabytków widniała sygnatura niemieckiego Stadtmuseum.

Odkrycie spod Mołtowa pokazuje, jak wiele skarbów wciąż czeka na swoich odkrywców i do jak wielu miejsc nigdy nie udało się dotrzeć. Historia z Pomorza Zachodniego przypomina mi też wielkie odkrycie sprzed roku, do którego doszło pod Hamburgiem. Florian Bautsch odnalazł pod sosną skarb ponad 200 złotych monet, które pod koniec wojny skradziono bądź wywieziono z Reichsbanku. Obie historie to dowód na to, że nie ma miejsc przeszukanych, że skarby i depozyty porzucano często w przypadkowych lokalizacjach. I że każda chwila przynieść może wyjątkowe emocje.

Ciekawe, choć nie tak spektakularne, jest też znalezisko monet spod Sanoka. Pasjonat historii Mieczysław Skowroński odnalazł tam depozyt monet, w skład którego weszły szóstak króla Jana Kazimierza, siedem trójkrajcarówek cesarza Leopolda I Habsburga oraz 29 miedzianych szelągów Jana Kazimierza – popularnych boratynek. Skarb przekazany został do Muzeum Historycznego w Sanoku. W miejscu odkrycia przeprowadzone będą badania archeologiczne. Naukowcy liczą na odnalezienie kolejnych monet.

O odkryciu denarów rzymskich  pisałem już wcześniej w artykule „Skarb monet rzymskich odkryty pod Zalewem„. Wszystkie trzy historie łączy wspólny mianownik – za znaleziskami, a przede wszystkim za ich zgłoszeniem stoją poszukiwacze skarbów bądź pasjonaci historii, których bardzo często w ostatnim czasie oskarża się o niszczenie narodowego dziedzictwa.

Reklamaksiazkioposzukiwaczach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here