Gdy w 2009 roku, po dwóch latach od wydania w Niemczech, ukazało się polskie tłumaczenie „Zbrodni Wehrmachtu w Polsce. Wrzesień 1939. Wojna totalna”, Jochen Böhler kończył właśnie prace nad swoją nową książką. Minęły dwa lata zanim „Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce” pojawił się na polskim rynku wydawniczym. Na kolejną książkę Böhlera, który już wcześniej udowodnił, że potrafi pisać o trudnej polskiej historii, warto było jednak czekać.

Jochen Böhler pokazuje nie tylko kampanię wrześniową z niemieckiej perspektywy, ale przede wszystkim niemieckie przygotowania do wojny widziane oczami zwykłych Niemców i zwykłych niemieckich żołnierzy. Jako znawca tematyki II wojny światowej, a przede wszystkim zmagań niemiecko-polskich z września 1939 roku, autor krok po kroku odkrywa przed czytelnikiem kulisy przygotowań do ataku na Polskę, historię owianych tajemnicą incydentów granicznych, działania wywiadu wojskowego oraz rolę propagandy w przygotowaniu niemieckiego społeczeństwa do konfliktu ze wschodnim sąsiadem.

W książce można przeczytać między innymi o nieznanych szerzej wydarzeniach sprzed 1 września: zamachu bombowym na dworcu w Tarnowie, za który odpowiadał współpracujący z Niemcami Antoni Guzy i incydencie w Mostach, kiedy to Niemcy chcieli zająć tunel kolejowy pod Przełęczą Jabłonowską, z 1 września: bombardowaniu Wielunia i obronie Poczty Polskiej w Gdańsku oraz po 1 września: losach prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, zagadkowej śmierci generała von Fritscha czy bydgoskiej krwawej niedzieli. „Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce” porusza też wiele wątków podejmowanych przez historyków współcześnie, między innymi roli majora Henryka Sucharskiego w bohaterskiej obronie Westerplatte.

Böhler, co ważne, nie próbuje ukryć wstydliwych dla Niemców epizodów z września 1939 roku i lat okupacji. Przyznaje między innymi, że wojska niemieckie plądrowały zrujnowaną Warszawę, opisuje też pierwsze mordy dokonywane na polskiej ludności cywilnej. Przy tym wszystkim przytacza też akty odwagi wśród niemieckich żołnierzy, którzy albo bronili cywilów, albo im pomagali, jak między innymi kapitan Wilm Hosenfeld, który ocalił od śmierci polskiego pianistę Władysława Szpilmana.

Jochen Böhler to nie tylko utalentowany historyk, o czym można było przekonać się już po lekturze „Zbrodni Wehrmachtu w Polsce. Wrzesień 1939. Wojna totalna”, ale też historyk niezwykle odważny w formułowaniu sądów zdecydowanie odmiennych od tych powszechnie przyjmowanych przez niemieckich historyków. Wielu bowiem cały czas przyjmuje, że wojna totalna, której celem było tak samo pokonanie przeciwnika, jak i sterroryzowanie ludności cywilnej, rozpoczęła się razem z atakiem na Związek Sowiecki. Zdaniem autora wojna totalna rozpoczęła się wcześniej, już we wrześniu 1939 roku.

„Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce” to książka niezwykle interesująca, po którą sięgnąć mogą nie tylko osoby zaciekawione historią II wojny światowej, ale również czytelnicy na co dzień omijający w księgarniach półki z pozycjami historycznymi. Warto pamiętać, że zanim książka ta trafiła na polski rynek wydawniczy, przez dwa lata była już dostępna w Niemczech. W tym czasie sięgnęło po nią tysiące młodych Niemców, dla których tragiczne dla Polaków wydarzenia z września 1939 roku ustępowały innym epizodom II wojny światowej.

Książkę nabyć można tutaj.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here