Najstarsze naczynia ceramiczne w północnym Egipcie pojawiły się ok. 7,5 tys. lat temu pod wpływem kontaktów z ludnością zamieszkującą obecne obszary Pustyni Zachodniej. Do tej pory uważano, że umiejętność wytwarzania ceramiki zawdzięczano kontaktom z ludami Bliskiego Wschodu.

To nie pierwszy dowód na to, że przez dziesięciolecia badań naukowcy nie doceniali kulturotwórczej roli afrykańskich ludów żyjących tysiące lat temu w Egipcie. Teraz jest to wielka i niegościnna Sahara, ale jeszcze 10 tys. lat temu miejsce to tętniło życiem – była to sawanna zamieszkiwana m.in. przez liczne zwierzęta.

Od kilku dekad międzynarodowy zespół archeologów, w którym pracują również Polacy, odkrywa w południowej części Egiptu na Pustyni Zachodniej liczne pozostałości po osadach i cmentarzyskach mających 10-6 tys. lat.

W poł. VI tysiąclecia p.n.e., na skutek zmian klimatu i osuszania sawanny, pradziejowi pasterze byli zmuszeni do migracji m.in. w kierunku Doliny Nilu. Naukowcy nie wykluczają, że taki impuls mógł przyczynić się do powstania cywilizacji faraońskiej, która rozkwitała w kolejnych tysiącleciach. Wskazywały na to zbieżności w rytuale pogrzebowym czy w elementach sztuki wśród ludów sawanny i tych żyjących w Dolinie Nilu.

Jednak w przypadku wytwarzania naczyń ceramicznych, zwłaszcza w północnej części Egiptu, uważano, że znajomość tej technologii dotarła z Bliskiego Wschodu – a dokładniej południowego Lewantu. Umiejętność ta miała pojawić się „w pakiecie” z know-how na temat uprawy roli i hodowli.

Tymczasem do innych wniosków doszła dr Agnieszka Mączyńska, archeolożka z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu specjalizująca się w badaniu najstarszej egipskiej ceramiki w Egipcie. Okazało się, że formy naczyń, a przede wszystkim organizacja i sposób produkcji naczyń w centralnej części Pustyni Zachodniej jest bardzo zbliżona do tej z północnej części Egiptu, w szczególności w Oazie Fajum. Mieszkańcy sawanny co prawda nie prowadzili osiadłego trybu życia – byli łowcami i zbieraczami – ale na ograniczoną skalę korzystali z wypalanych we własnym zakresie naczyń ceramicznych.

Czy oznacza to, że mieszkańcy Egiptu nie czerpali inspiracji w kwestii wykonywania naczyń ceramicznych z Bliskiego Wschodu? Mączyńska sądzi, że na pewno do Egiptu docierały impulsy kulturowe z Lewantu. „Moim zdaniem w Dolnym Egipcie (północny Egipt – PAP) zmieszały się wpływy z tych dwóch różnych kierunków” – dodaje.

A jak było w przypadku rolnictwa i hodowli? Te w ocenie badaczki trafiły do Egiptu za pośrednictwem rolników z Bliskiego Wschodu. Sprawa jednak pozostaje otwarta w kwestii udomowienia bydła. Część badaczy uważa, że do udomowienia bydła doszło w południowym Egipcie, na obecnej Pustyni Zachodniej w rejonie Nabta Playa.

Mączyńska wskazuje, że zagadką nadal jest duży obszar Środkowego i Górnego Egiptu, czyli rejon rozciągający się na południe od oazy Fajum aż do Asuanu. Na skutek erozyjnej aktywności Nilu oraz corocznych wylewów, które miały miejsce aż do poł. XX w. duża część pradziejowych osad i cmentarzysk została zniszczona lub przykryta wielometrowymi zwałami mułu nilowego. Dlatego dotarcie do nich jest dla archeologów po prostu niemożliwe. Zdaniem naukowców również tam – w rejon Środkowego i Górnego Egiptu – mogli trafić migranci z wysychającej sawanny razem. W ten sposób przekazali m.in. znajomość wytwarzana ceramiki.

Wśród badaczy najstarszych dziejów Egiptu trwa dyskusja, na ile wpływ migrantów z obecnej Pustyni Zachodniej wpłynął na kształt późniejszej cywilizacji faraońskiej, której początki miały miejsce ok. 5 tys. lat temu. „Jak potoczyłaby się historia, gdyby nie zmiany klimatyczne, które zmusiły ludzi do opuszczenia wysychających sawann? Trudno powiedzieć. Ale należy pamiętać, że miały one również wpływ na migrację z Bliskiego Wschodu, bo były to zmiany globalne” – podsumowuje dr Mączyńska.

Książka na temat najstarszej ceramiki w Dolinie Nilu i jej pochodzenia „In search of the origins of the Lower Egyptian pottery; a new approach do old data” autorstwa dr Agnieszki Mączyńskiej ukazała się właśnie nakładem Muzeum Archeologicznego w Poznaniu.

źródło: PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski, www.naukawpolsce.pap.pl

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here