Mogłoby się wydawać, że krótkofalówka w erze smartfonów to zbędny gadżet. Ja uważam inaczej. Tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że smartfony potrafią zakłócać pracę wykrywaczy.

Widząc w oddali kolegę, który przyklęka przy dołku lub przygląda się znalezisku, chcemy krzyknąć, dopytując o efekt kopania. Tracąc w lesie kontakt wzrokowy z kompanami, dzwonimy do nich, by spróbować się odnaleźć. Sytuacje te mogłyby wyglądać inaczej, gdybyśmy mieli pod ręką krótkofalówki. Nawet jeśli będzie to sprzęt stosunkowo tani i prosty. Wciśnięcie przycisku nadawania i po sekundzie odpowiedź. Bez przystawania, czasochłonnego wybierania numeru i oczekiwania na odpowiedź, bez tracenia czasu w trakcie poszukiwań, gdy każda sekunda jest wyjątkowo cenna.

Krótkofalówki, poza wszystkimi swoimi zaletami, dają też pewne poczucie bezpieczeństwa. Wyobraźmy sobie sytuację, że w lesie pojawiają się myśliwi. W jednej chwili, jednym komunikatem można powiadomić całą grupę o ryzyku. Problemem, szczególnie w dużych kompleksach leśnych, jest też brak zasięgu. Krótkofalówki wykorzystać można w sytuacji, gdy zaistniała potrzeba pilnego nawiązania kontaktu.

Moja grupa korzysta z krótkofalówek już od dwóch lat. Nosimy je przypięte do szelki plecaka (umożliwiają to specjalne zaczepy) – tak, by mieć urządzenie zawsze pod ręką. W mojej ocenie krótkofalówki zwiększyły komfort wspólnych poszukiwań. Mamy ze sobą kontakt w każdej chwili, w każdym momencie – bez odkładania sprzętu na bok, bez przystawania.

W trakcie poszukiwań wykorzystujemy proste, łatwe w obsłudze i kompaktowe krótkofalówki – radiotelefony PMR Motorola T40. Cena zestawu dwóch urządzeń kosztuje około 150 zł. Najtaniej można je kupić tutaj.

Urządzenia tego typu mają zasięg do czterech kilometrów (oczywiście, w zależności od warunków i ukształtowania terenu). Dla większości użytkowników to jednak zasięg wystarczający. Czas pracy krótkofalówek według producenta wynosi do 16 godzin, jednak z praktyki wynika, że przy intensywnym wykorzystywaniu należy liczyć się z wymianą baterii po 8-10 godzinach, a najlepiej po każdym wspólnym wypadzie. Sprzęt zasilany jest przez trzy baterie AAA. Po dwóch latach intensywnego wykorzystywania można też śmiało powiedzieć, że radiotelefony firmy Motorola są niemal niezniszczalne.

O ile radiotelefony PMR Motorola T40 to sprzęt tani, prosty i wystarczający, o tyle na rynku dostępnych jest wiele innych modeli krótkofalówek – dla bardziej wymagających użytkowników. Wśród nich na uwagę zasługują: Motorola TLKR T92 H2O o zasięgu do 10 kilometrów z wbudowaną latarką (cena około 650 zł), Motorola TLKR T80 Extreme o wzmocnionej konstrukcji i zasięgu do 10 kilometrów (cena około 500 zł), nieco tańsze i cieszące się dobrymi opiniami Switel WTF 737 o zasięgu do 10 kilometrów (cena około 240 zł),

Dla większych grup wart uwagi jest zestaw czterech radiotelefonów Motorola T80 Extreme Quad Pack o zasięgu do 10 kilometrów, z podświetlanym wyświetlaczem LCD i wzmocnioną konstrukcją, a dla najbardziej wymagających użytkowników następca modelu T80 Extreme – T82 Extreme.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here