Na poszukiwaczy skarbów czeka w lesie wiele zagrożeń. Nie wszystkie da się przewidzieć, ale na część z nich można się odpowiednio przygotować. W końcu, jak mawiają Polacy, przezorny zawsze ubezpieczony.

Największym zagrożeniem dla detektorystów, którzy upodobali sobie poszukiwania na terenie lasów, są dzikie zwierzęta. Należy pamiętać o tym, że las jest ich domem. Nie można zbliżać się do nich, ani ich płoszyć. Zresztą zwierzyna zwykle stroni od spotkań z człowiekiem, ale nie zawsze. Niebezpieczny może być dzik broniący młodych, jakiekolwiek zwierzę zarażone wścieklizną lub zwierzyna spłoszona strzałem myśliwego.

W wielu rejonach kraju pojawiły się wilki. Leśnicy sygnalizują, że wraz z pojawieniem się wilków, zmieniły się zachowania niektórych zwierząt, które w obliczu zagrożenia potrafią stać się bardzo agresywne. Nigdy nie wiadomo, jak zachowa się dzik, a tym bardziej, jak zachowa się cała wataha dzików.

Problemem, czego sam doświadczyłem i o czym piszą często miłośnicy leśnych spacerów, są bezpańskie psy, które potrafią łączyć się w watahy. Dotyczy to przede wszystkim obszarów podmiejskich. Gdy zobaczycie w lesie samotnego psa, który biega wokół was, może to oznaczać, że w okolicy jest ich więcej. Im bardziej będą się zbliżać, tym bardziej będą agresywne. W przeciwieństwie do dzikich zwierząt, bezpańskie psy potrafią zaatakować człowieka. I zagrozić zdrowiu lub nawet życiu.

Co więc robić, aby ustrzec się przed niebezpieczeństwem? Po pierwsze w lesie należy mieć oczy szeroko otwarte. Nie odnotowano póki co przypadku ataku wilka na człowieka, odnotowano jednak wiele przypadków ataków na zwierzęta gospodarskie. Dużo bardziej niebezpieczne są dziki, które potrafią zaatakować, gdy nie mają innej drogi ucieczki. Leśnicy podpowiadają, że w sytuacji, gdy dostrzegło się dzika, lepiej się oddalić. Gdy natomiast doszło do spotkania oko w oko, należy stać w bezruchu. Nagła ucieczka może sprowokować dzika do ataku. Podobnie dzieje się w przypadku, gdy napotyka się na lochę z młodymi. Zawsze trzeba zachowywać szczególną ostrożność.

W przypadku bezpańskich psów sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana. Tu warto zaopatrzyć się w specjalny gaz pieprzowy przeciw agresywnym zwierzętom. Koszt jednego podręcznego zasobnika nie jest wysoki – wynosi około 15 zł – a może skutecznie zniechęcić zwierzę do ataku.

Półautomatyczny pistolet obronny Major PDG50 stworzony z myślą o samoobronie. Dostępny jest bez zezwolenia. Coraz więcej osób nosi go przy sobie w trakcie leśnych wypraw.

Warto pamiętać o tym, że zwierzęta bardzo boją się huku. Warto mieć przy sobie, najlepiej w zasięgu ręki, niedrogą, niedużą i nieskomplikowaną broń hukową. Najtańsze pistolety hukowe do odstraszania zwierząt kupić można już za około 130 zł. Dużo bardziej skuteczne są dostępne bez zezwolenia półautomatyczne pistolety obronne, stworzone z myślą o samoobronie. Nie tylko narobią hałasu – skuteczny zasięg strzału kulą gumową lub pieprzową to aż 10 metrów. Tańszym rozwiązaniem są race hukowe.

Do zwiększenia bezpieczeństwa przyczynić się może również ultradźwiękowy odstraszacz psów. To lekkie urządzenie emitujące niesłyszalne dla człowieka ultradźwięki o częstotliwości wywołującej lęk u czworonogów. Koszt takiego urządzenia wynosi około 100 zł. Uruchamia się je w chwili ewentualnego zagrożenia. Zawsze też warto mieć przy sobie zwykły gwizdek.

Przykładowy zestaw, który warto mieć ze sobą w lesie:

  1. Gaz pieprzowy AntiDog na agresywne zwierzęta. Dzięki specjalnej kaburze można go mieć zawsze w zasięgu ręki. Gaz tego typu polecany jest wszystkim osobom, które spędzają wolny czas w lesie. Zaletą jest cena, która wynosi około 15 zł. Każdy powinien mieć zawsze przy sobie jeden zasobnik gazu. U polskich dystrybutorów dostępne są też droższe gazy pieprzowe o zwiększonej ostrości i standardowe gazy pieprzowe o różnej pojemności.
  2. Pistolet hukowy Start-1 wywołujący huk i błysk, pistolet hukowo-gazowy lub półautomatyczny pistolet obronny.
  3. Ultradźwiękowy odstraszacz psów lub zwykły gwizdek o zwiększonej sile.

Pamiętajcie – wszystko jest dobrze, dopóki nic się nie dzieje. I że zagrożeniem są nie tylko dzikie zwierzęta, ale często też ludzie…

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here