Długo zastanawiałem się nad kupnem drugiego wykrywacza. Jeszcze dłużej nad jego wyborem. Wiedziałem, że potrzebuję sprzętu niedrogiego, ale dobrego i uniwersalnego. Po wielu rozmowach, konsultacjach a przede wszystkim zaczerpnięciu opinii poszukiwaczy z różnych stron kraju, wybór padł na wykrywacz Armand Prospector 2. Jego producentem jest firma Armand Metal Detectors, mająca – jak się okazało – największe w kraju doświadczenie w produkcji wykrywaczy metali przeznaczonych do poszukiwań w polskich warunkach terenowych.

Od początku szukałem sprzętu, który byłby doskonałym uzupełnieniem mojego Minelaba X-Terra 705 – wykrywacza niezawodnego, ale jednak niezbyt solidnego w wykonaniu, z którym miewałem momentami problemy w trudnym terenie i przy niskich temperaturach. Rozglądałem się za wykrywaczem bezusterkowym, sterowanym pokrętłami, nieskomputeryzowanym, bez klawiatury foliowej i wyświetlacza ciekłokrystalicznego. Zachęcony pozytywnymi opiniami, sięgnąłem ostatecznie po wykrywacz Armand Prospector 2 – podobno niezniszczalny i niezawodny.

Reklama

Paczka z urządzeniem przyszła do mnie już dwa dni po wpłacie pieniędzy na konto. Po jej otwarciu i wyjęciu dobrze zabezpieczonego sprzętu, pierwsze pozytywne wrażenie: kolor, intensywna zieleń, bardzo estetyczna, przyjemna dla oka. I choć nie ma to przy prowadzeniu poszukiwań większego znaczenia, to jednak doskonale pamiętam wyprawy z żółtym Garrettem, który mimo wszystkich swoich zalet bardziej przypominał zabawkę niż solidny wykrywacz. Z Prospectorem tego problemu mieć w przyszłości z pewnością nie będę.

Montaż "Prospectora 2" nie sprawia żadnych problemów. Kilka intuicyjnych ruchów i całość jest już w komplecie. Przyznajcie, że ta ciepła zieleń jest miła dla oka?
Montaż „Prospectora 2” nie sprawia żadnych problemów. Kilka intuicyjnych ruchów i całość jest już w komplecie. Przyznajcie, że ta ciepła zieleń jest miła dla oka?

Montaż urządzenia nie sprawił żadnych kłopotów. Intuicyjnie udało się dopasować trzy części rozkładanego wysięgnika. Szybko byłem gotowy, by sprawdzić nowy i – jak się okazało – lekki, bo ważący zaledwie 1,2 kilograma, wykrywacz w terenie. Jako, że Armand Prospector 2 może być pierwszym wyborem początkujących poszukiwaczy, zarówno tych zainteresowanych kolorową drobnicą, jak i militariami, warto opisać funkcje i przeznaczenie poszczególnych elementów przełączających i regulujących. Choć obsługa nowego wykrywacza Armanda nie jest mocno skomplikowana, trzeba już na początku przyswoić pewną, nieskomplikowaną wiedzę, by ułatwić późniejszą pracę w terenie.

Na początku kilka ważnych uwag dla początkujących poszukiwaczy skarbów. Wykrywacz metali Armand Prospector 2 wykrywa wszystkie metale i rozróżnia je na żelazne i kolorowe. Sprzęt, charakteryzujący się niskim poborem prądu, zasilany jest przez dwie sztuki baterii 9V. Warto jest mieć przy sobie zawsze jeden zapasowy komplet. Sonda wykrywacza jest całkowicie wodoszczelna i można ją zanurzać w wodzie. Armand Prospector 2 posiada dwa tryby pracy: statyczną i dynamiczną. W trybie pracy statycznej wykrywa w czasie bezruchu i w czasie poruszania sondą, natomiast w trybie pracy dynamicznej wykrywa tylko w czasie poruszania sondą. Na pracy dynamicznej wykrywacz automatycznie dopasowuje się do poziomu gruntu. Wykrywacz posiada wskaźnik na diodach świecących. Punkt świetlny przesuwa się w jedną stronę od środka przy wykryciu przedmiotu wykonanego z metalu kolorowego, a w drugą stronę od środka dla przedmiotu wykonanego z żelaza i jego stopów. Wskaźnikiem tym sprawdza się również poziom napięcia baterii. Przy wykryciu metalu dźwięk narasta i jest słyszalny w głośniku. Dźwięk jest czysty i pewny.

Panel "Prospectora 2". Nieskomputeryzowany, ale za to niezawodny i czytelny.
Panel „Prospectora 2”. Nieskomputeryzowany, ale za to niezawodny i czytelny.

Na panelu wykrywacza znajdują się następujące elementy przełączające i regulujące: Włączniki: WŁ – podniesienie tego włącznika do góry włącza urządzenie; BAT – kontrola zużycia baterii; jeżeli punkt świetlny znajduje się w lewym, czerwonym zestawie diod oznacza, że baterie są wyczerpane i należy je prędko wymienić; STAT – tryb statyczny, podstawowy rodzaj pracy urządzenia; DYN – tryb dynamiczny; GRUNT – dopasowanie do gruntu; DYSKR – ustalenie poziomu dyskryminacji, czyli stopnia reagowania na przedmioty z żelaza. Przyciski: ZER – pomaga przy ewentualnym rozstrojeniu urządzenia. Pokrętła: CZUŁOŚĆ – regulator czułości urządzenia; GRUNT – regulator ręcznego dopasowania sygnału do podłoża; DYSKR – regulator służy do określenia odrzuconej powierzchni żelaznej; PRÓG – regulator stosowany przy wstępnym strojeniu urządzenia przed przystąpieniem do pracy; CZUŁOŚĆ – regulator wzmocnienia siły dźwięku.

Po poznaniu elementów regulujących i przełączających, można już przystąpić do dostrojenia urządzenia. W tym celu należy ustawić pokrętła na wartości optymalne: głośność – 10, próg dźwięku – 5, czułość – 8, grunt – 0, dyskryminacja – 5. Z tak ustawionymi parametrami, można włączyć sprzęt i rozpocząć pierwsze poszukiwania. Warto jednak pamiętać, że są to ustawienia optymalne i z pewnością trzeba je będzie zmienić i dostosować do panujących warunków terenowych, miejsca a często nawet pogody.

Już po kilku wyjściach w teren, osłuchaniu się ze sprzętem, każdy będzie specjalistą w zakresie obsługi własnego „Prospectora”. W przypadku wątpliwości warto jednak zawsze mieć przy sobie instrukcję obsługi. Ogromną zaletą firmy Wojciecha Oksieńciuka jest to, że zawsze można liczyć na wsparcie i pomoc. Mam tu na myśli nie tylko kontakt telefoniczny czy mailowy, ale także zamieszczone w Internecie materiały pomocnicze: filmy i porady. Początkujący poszukiwacze powinni również zapoznać się z przygotowanym przez producenta vademecum poszukiwacza, które odpowie na pytania, jak przygotować się do poszukiwań, co należy zrobić po odnalezieniu niewybuchu czy zabytku archeologicznego. Pozostaje jeszcze kwestia zasięgu wykrywacza, ale o tym już wkrótce…

Reklamaksiazkioposzukiwaczach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here